środa, 22 września 2021
HotMoney

Inwestowanie w ETF przez CFD – czy jest możliwe? O czym warto wiedzieć?

osoba sprawdzająca giełdę

Kontrakty różnicy kursowej, nazywanej w skrócie CFD, są w naszym kraju bardzo popularne. Pozwalają niewielkim nakładem finansowym generować spore zyski i stosować taktykę dźwigni. Zdecydowanie mniejszą sławą w naszym kraju cieszą się natomiast ETF-y, które z kolei są bardzo chętnie wykorzystywane przez inwestorów w USA. Jest o tyle dziwne, gdyż w ETF-y można lokować kapitał również przez zawieranie kontraktów różnicy kursowej. Jak to działa? Co daje takie rozwiązanie?

Zwykle gdy mowa o kontraktach różnicy kursowej, kojarzy się je przede wszystkim z indeksami, kryptowalutami czy akcjami. Liczba inwestorów w Polsce, którzy wykorzystują ten instrument do zarabiania na ETF wciąż jest niewielka. Co więcej, nawet klasyczny trading ETF jest w Polsce mało popularny, mimo że na zachodzie w ten sposób zarabia się od dawna i to na dodatek w dość powszechny sposób. Aktualne trendy wskazują, że ekspansja ETF-ów będzie rosła, więc dobrze zawczasu poznać ich atuty oraz mieć świadomość, że mogą one stanowić aktyw bazowy klasycznych kontraktów różnicy kursowej.

Czym w ogóle są ETFy?

W pierwszej kolejności należy w ogóle wytłumaczyć, czym są ETF-y. W ten sposób określa się Exchange Traded Fund, czyli specjalne fundusze inwestycyjne notowane na giełdzie, w zasadzie tak samo jak akcje spółek. Zasady zakupu czy sprzedaży instrumentu niczym nie różnią się w porównaniu do tradycyjnych aktywów dostępnych na giełdzie. Wszystko odbywa się na tożsamych zasadach. ETF-y mają jednak specjalne zadanie, a mianowicie replikują ruchy cenowe konkretnego indeksu giełdowego. W dużym stopniu odzwierciedlają one stan wybranych giełd.

Co stanowi największą siłę ETF-ów?

Zdaniem wielu ekspertów ETF-y są jedną z najbezpieczniejszych metod inwestycyjnych. Dlaczego? Po pierwsze – w celu dywersyfikacji portfela nie trzeba kupować ogromnej liczby aktywów. Jest to więc rozwiązanie bardzo wygodne z punktu widzenia tradera. Po drugie – ETF-y śledzą ruchy cenowych instrumentów bazowych (czyli takich, na jakich opiera się fundusz). Oznacza to zatem, że jeśli dojdzie do zmiany kursu, np. wybranego indeksu, to w tym samym czasie w dokładnie taki sam sposób przemianuje się wartość wybranego ETF-u.

ETF w Polsce

NA GPW pierwszy ETF pojawił się we wrześniu 2010 roku. Był to konkretnie ETF Lyxor WIG20. Niedługo później na światło dzienne wyszły kolejne podobne instrumenty, oparte na indeksach DAX oraz S&P500. Wydawało się wówczas, że rozwój ETF-ów w Polsce będzie bardzo prężny. Tak się jednak nie stało. Rodzimi inwestorzy niespecjalnie chętnie spoglądali na tę ścieżkę tradingu. W kwietniu tego roku po raz ostatni notowany był pierwszy rodzimy ETF. W grze pozostały fundusze odwzorowujące polskie indeksy WIG20TR, mWIG40TR, WIG20lev, WIG20short oraz amerykańskie S&P500 i Nasdaq-100. Rewolucja przebiega więc w niezwykle wolnym tempie, jednak GPW planuje przyciągnąć na ten grunt kolejne podmioty.

Gdzie kupić ETF?

ETF-y dostępne są w większości renomowanych domów maklerskich. To właśnie ten rodzaj inwestowania przy użyciu tych instrumentów jest najpopularniejszy. Warto wspomnieć, że Exchange Traded Funds są tworami wykorzystywanymi do tradingu średnio bądź długoterminowego. Za ich pomocą trudno zastosować typową dźwignię i przyjąć pozycję krótką.

CFD a ETF

Tu jednak z pomocą wychodzą kontrakty różnicy kursowej oparte właśnie na ETF. To rozwiązanie wciąż mało popularne, ale jak najbardziej możliwe do zastosowania i co ważne, stanowiące bardzo interesującą metodą dywersyfikacji portfela. Co istotne – europejskie regulacje nie pozwalają rodzimym traderom inwestować w najciekawsze z różnych względów fundusze amerykańskie. Mowa tu jednak i handlu bezpośrednim. Kontrakty CFD można więc uznać za swojego rodzaju wytrych w tej sytuacji. Pozwalają zająć lewarowaną pozycję i na dodatek otworzyć trading na pozycji krótkiej. Takie CFD oferuje m.in. Plus500 – światowa platforma handlowa.

O czym należy pamiętać?

Decydując się na handel ETF-ami przy użyciu kontraktów różnicy kursowej, warto mieć na względzie kilka istotnych faktów. Przede wszystkim, maksymalna dźwignia dla CFD, których instrumentem bazowym jest ETF, to 5:1. Decydują o tym ogólnoeuropejskie regulacje od ESMA. Zdarza się, że jeśli instrument bazowy jest ETF syntetycznym ze wbudowaną dźwignią, to dany kontrakt może mieć niższy lewar. Zwykle też opcja krótkiej pozycji jest wyłączona.

Powiedziane zostało, że ETF same w sobie są dość bezpieczną metodą tradingu. Nie oznacza to jednak, że inwestowanie w nie pozbawione jest ryzyka utraty kapitału. Tak jak przy innych sposobach handlu, trzeba liczyć się z tym, że dana decyzja o zakupie lub sprzedaży okaże się chybiona. Szczególnie jeśli w grę wchodzi użycie kontraktów CFD. Te z kolei uznaje się za jedne z najbardziej ryzykownych produktów, nawet jeśli ich aktyw bazowy określa się za rzekomo bezpieczny, nienarażony na wielkie wahania kursowe.

Nie oznacza to oczywiście, że nie warto zainteresować się tą ścieżką inwestycji. Przy odpowiednio skonstruowanym planie działania i dobrze zdywersyfikowanym portfelu, zawarcie kontraktów CFD na podstawie ETF może być bardzo ciekawą i co najważniejsze opłacalną drogą obraną przez tradera. Jak zwykle w takiej sytuacji, wszystko rozbija się o zdrowy rozsądek, profesjonalną analizę rynkową, umiejętność zarządzania finansami czy ewentualnym ryzykiem.

Dodaj Twój komentarz