Na początku 2018 roku analitycy finansowi nie przewidywali żadnych silnych wstrząsów dotyczących rosyjskiej waluty, choć pierwsze tygodnie były niespokojne. Amerykańskie sankcje wobec Moskwy stanowiły jedno z największych zagrożeń dla stabilnej pozycji rubla, przede wszystkim w kontekście ograniczeń dotyczących zakazu inwestowania przez amerykańskich inwestorów w rosyjski dług publiczny. Jak wygląda obecnie sytuacja rosyjskiej waluty, czy prognozy się sprawdziły?
Prognozy analityków na 2018
W styczniu mogliśmy przeczytać o tym, że rosyjska waluta umocniła się pod koniec 2017 roku o 5%. Za najpoważniejsze zagrożenie uznawano kolejne ograniczenia ze strony USA, czyli zakaz kupna nowej emisji obligacji pożyczek federalnych. Według ekspertów nie było jednak powodów do zmartwień, gdyż nałożenie sankcji wydawało im się mało prawdopodobne, a osłabienie rubla miało sięgać co najwyżej kilku procent.
Wartość rubla w dużej mierze zależy od notowań ropy naftowej, która stanowi fundamentalne wsparcie dla rosyjskiej waluty. Przewidywano wzrost cen tego surowca, który miał być wynikiem przyśpieszenia globalnej gospodarki. Kolejnym pozytywnym dla Rosji aspektem była niska inflacja, która osiągnęła 2,5%, do tego trwał ciągły napływ kapitału zagranicznego do obligacji pożyczek federalnych. Rosnąca baza inwestorów zagranicznych w instrumentach dłużnych Federacji Rosyjskiej wskazywała na zaufanie do stabilności fiskalnej państwa, mimo napiętych stosunków międzynarodowych.
Ostatnią kwestią, jaką brano pod uwagę były zbliżające się wybory prezydenckie, które miały miejsce w marcu 2018 roku. Specjaliści zwracali uwagę na fakt, iż do tego czasu rosyjska waluta powinna być stabilna, a okres po wyborach powinien również przynieść pozytywne zmiany związane ze zmianą cyklu politycznego. Oczekiwano większej przewidywalności działań władz monetarnych oraz możliwych reform strukturalnych, które mogły wzmocnić zaufanie inwestorów do długoterminowych perspektyw gospodarki rosyjskiej.
Sytuacja w pierwszej połowie roku
Mimo że prognozy były całkiem obiecujące, to rzeczywistość okazała się mniej kolorowa. USA wprowadziło nowe sankcje na Rosję, czego skutkiem była panika wśród inwestorów zagranicznych oraz rosyjskich przedsiębiorców. Bardzo duże spadki odnotowano na giełdzie w kwietniu, do tego rubel w ciągu mniej więcej doby stracił aż 10%. Sytuacja ta odbiła się mocno także na cenach ropy naftowej, co dodatkowo pogorszyło sytuację budżetu państwa. Rosyjscy politycy mimo wszystko starali się zachować zimną krew i uspokoić nastroje na rynkach finansowych. Padały zapewnienia o tym, że rosyjska gospodarka przystosuje się do panujących warunków i znajdzie sposób, by się ustabilizować.
Co ciekawe, niektórzy dopatrywali się wręcz pozytywnych stron tej trudnej sytuacji rynkowej. Niski kurs rubla oznaczał korzyści dla przedsiębiorstw zajmujących się eksportem, które mogły sprzedawać swoje towary po konkurencyjnych cenach na rynkach zagranicznych. Deprecjacja waluty zwiększyła rentowność eksporterów, szczególnie w sektorach metali i wyrobów chemicznych, gdzie marże zyskały dodatkowy bufor. Duże nadzieje pokładane były również w pomocy ze strony rządu dla największych firm oraz branż strategicznych. Analitycy finansowi byli jednak innego zdania, twierdząc, że sytuacja może się w dalszym ciągu pogarszać ze względu na możliwość kolejnych pakietów sankcyjnych. Do tego wszystkiego dochodził jeszcze konflikt mający miejsce na terytorium Syrii, który generował dodatkowe napięcia geopolityczne i negatywnie wpływał na zaufanie inwestorów do rosyjskich aktywów.
Bank centralny Rosji podjął szereg działań interwencyjnych, w tym podniesienie stóp procentowych, by ograniczyć odpływ kapitału i powstrzymać dalszą deprecjację waluty. Polityka monetarna została zaostrzona również poprzez sprzedaż rezerw walutowych na rynku międzybankowym, co miało dostarczyć płynności w dolarach i euro dla instytucji finansowych borykających się z ograniczonym dostępem do międzynarodowych rynków kapitałowych. Aktualnie sytuacja jest na tyle stabilna, że temat rubla zniknął z pierwszych stron gazet. Warto jednak śledzić najnowsze doniesienia, aby być na bieżąco z sytuacją gospodarczą na świecie, szczególnie w kontekście ewolucji polityki sankcyjnej oraz cen surowców energetycznych.
Geneza rosyjskiej waluty
Rubel stanowił jednostkę monetarną już w XIII wieku. Jego odpowiednikiem była grzywna srebra, która służyła jako miara wartości w handlu międzynarodowym. W 1654 roku została wybita pierwsza moneta talarowa o wartości rubla, a do stałego użytku weszła dopiero w 1704 roku, co jest zasługą reformy pieniężnej przeprowadzonej przez Piotra Wielkiego. Ta reforma ujednoliciła system monetarny i wprowadziła podział na kopiejki, co znacznie ułatwiło rozliczenia handlowe oraz umożliwiło stabilniejszą kontrolę nad emisją pieniądza w rozległym imperium.
W XVIII i XIX wieku rubel przeszedł przez liczne reformy związane z dostosowaniem jego wartości do zasobów kruszcu. Okresy stabilizacji przeplatały się z fazami denominacji, szczególnie po wojnach napoleońskich oraz w latach 70. XIX wieku, gdy wprowadzono standard złota. W okresie Związku Radzieckiego waluta była ściśle kontrolowana przez państwo, a jej wymienialność była ograniczona. Rubel radziecki funkcjonował w oderwaniu od mechanizmów rynkowych — jego wartość ustalano administracyjnie, a dostęp do walut obcych był możliwy jedynie przez oficjalne kanały państwowe. Po upadku ZSRR w 1991 roku rubel radziecki został zastąpiony przez rubla rosyjskiego, który przeszedł przez okres hiperinflacji w latach 90. XX wieku. Denominacja z 1998 roku, w ramach której 1000 starych rubli wymieniono na 1 nowy, była próbą przywrócenia zaufania do waluty narodowej.
Obecnie rubel używany jest w Federacji Rosyjskiej jako oficjalna waluta, a jego odmiany funkcjonują na Białorusi i w Naddniestrzu oraz w nieuznawanych międzynarodowo republikach, czyli w Abchazji i Osetii Południowej, Doniecku i Ługańsku. Współczesny rubel jest walutą wymienialną, choć jego kurs podlega znacznym wahaniom związanym z cenami surowców oraz sytuacją geopolityczną. Emisja i polityka kursowa prowadzona przez Centralny Bank Rosji stara się równoważyć presję inflacyjną z potrzebą utrzymania konkurencyjności eksportu, co stanowi wyzwanie w warunkach niestabilności zewnętrznej.







