O ropie naftowej co jakiś czas usłyszeć można nową teorię. Jedni zakładają, że w ciągu najbliższych lat się ona wyczerpie, inni twierdzą, że nie skończy się nigdy. Już samo pochodzenie tego surowca dla wielu jest kwestią sporną. Jak więc wygląda sytuacja z zasobami ropy na świecie? Czy rzeczywiście są one nieograniczone?
- Pochodzenie oraz teorie powstawania ropy naftowej
- Gdzie znajdują się największe złoża ropy na świecie
- Czy zasoby ropy są nieograniczone – perspektywy wydobycia
Pochodzenie oraz teorie powstawania ropy naftowej
Ropa naftowa znana jest także pod innymi potocznymi nazwami jako olej skalny czy nafta. Składa się z mieszaniny naturalnych węglowodorów gazowych oraz ciekłych i stałych bituminów zawierających związki azotu, siarki, tlenu i innych zanieczyszczeń nieorganicznych.
Co do jej powstania, istnieją dwie konkurencyjne teorie. Pierwsza z nich to teoria nieorganiczna powstawania ropy naftowej, która rozwinęła się jeszcze w XVIII wieku. Jest ona praktykowana przez Rosjan i Ukraińców. Zakłada, że ropa powstaje wtedy, kiedy metan wydobywający się we wnętrzu ziemi łączy się w dłuższe cząsteczki pod wpływem wysokiego ciśnienia i temperatury. Proces ten zachodzi w głębszych warstwach skorupy ziemskiej, gdzie węglowodory łączą się spontanicznie w reakcjach zachodzących bez udziału materii organicznej.
Druga teoria dotyczy organicznego pochodzenia ropy. Według niej surowiec powstał przez przeobrażenie się szczątków roślinnych i zwierzęcych zmieszanych z okruchami mineralnymi. Teoria ta wyznawana jest głównie przez Amerykanów i Europejczyków. Zakłada, że w określonych warunkach geologicznych – przy odpowiedniej temperaturze i braku tlenu – materia organiczna przechodzi złożoną transformację chemiczną. W jej wyniku powstaje mieszanina węglowodorów, którą znamy jako ropę naftową. Zwolennicy tej koncepcji wskazują na obecność biomarkerów w ropie, czyli związków jednoznacznie pochodzących z organizmów żywych.
Gdzie znajdują się największe złoża ropy na świecie
Obecnie ropa naftowa wydobywana jest z wielu złóż na różnych kontynentach. Największe zasoby znajdują się w Azji – szczególnie w rejonie Zatoki Perskiej, gdzie położone są złoża w Arabii Saudyjskiej, Iraku, Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Znaczące ilości surowca wydobywa się również w basenie Morza Kaspijskiego oraz na terenie Syberii, gdzie eksploatacja odbywa się w ekstremalnych warunkach klimatycznych.
W Ameryce Północnej natomiast wydobywa się ją głównie w Zatoce Meksykańskiej, USA i Kanadzie. Stany Zjednoczone w ostatnich latach znacząco zwiększyły produkcję dzięki rozwojowi technologii wydobycia z łupków – metody hydraulicznego szczelinowania (fracking) pozwoliły na eksploatację złóż wcześniej uważanych za nierentowne.
Ponadto złoża ropy są obecne także na dnie Morza Północnego, w północnej Afryce – zwłaszcza w Libii i Algierii – oraz w Ameryce Południowej, głównie na terenie Wenezueli, Brazylii i Kolumbii. Wenezuela dysponuje jednym z największych zasobów ropy na świecie, choć wydobycie w tym kraju napotyka na przeszkody natury politycznej i ekonomicznej. Niestabilność polityczna oraz sankcje międzynarodowe skutecznie ograniczają produkcję mimo potwierdzonych rezerw przekraczających 300 miliardów baryłek.
W Polsce najwięcej złóż naftowych występuje w regionie Niżu Polskiego, w Karpatach oraz na Morzu Bałtyckim przylegającym do terytorium kraju. Wydobycie krajowe pokrywa jednak niewielką część zapotrzebowania – Polska importuje większość zużywanej ropy, głównie z kierunku wschodniego oraz morskiego.
Czy zasoby ropy są nieograniczone – perspektywy wydobycia
Co jakiś czas wygłaszane są różne teorie na temat przyszłości wydobycia ropy naftowej. Kiedyś Rosjanie uważali, że ropa nigdy się nie skończy. Było tak przez wiele lat, kiedy wydobywali znaczną część surowca w skali światowej i stosowali teorię nieorganicznego pochodzenia ropy, sugerującą jej ciągłe powstawanie w głębi Ziemi. Pogląd jednak w ostatnich latach uległ zmianie – nawet rosyjscy naukowcy przyznają dziś, że tempo odnawialności ropy (jeśli w ogóle zachodzi) jest nieporównanie wolniejsze od tempa jej zużycia.
Dziś uważa się już, że ropy wystarczy nam na mniej niż 30 lat, jeśli oprzemy się wyłącznie na potwierdzonych rezerwach i obecnym tempie zużycia. Według informacji opublikowanych przez British Petroleum, jeśli nowe złoża nie zostaną odkryte, a zużycie ropy utrzyma się na obecnym poziomie, skończy się ona około 2050 roku. Warto jednak pamiętać, że prognozy te nie uwzględniają potencjalnych odkryć nowych złóż, rozwoju technologii wydobywczych umożliwiających eksploatację trudno dostępnych rezerw oraz spadku zapotrzebowania na skutek transformacji energetycznej.
Niepokojące dane przedstawia także norweska firma Rystad Energy. Według niej w 2017 roku poziom wydobycia baryłek ropy naftowej był najniższy od 70 lat. Wynosił on dokładnie 6,7 miliardów baryłek. Takie informacje mogą faktycznie budzić obawy, że ropa zwyczajnie się kończy, choć analitycy wskazują raczej na czynniki ekonomiczne niż geologiczne jako główną przyczynę tego spadku.
Ekonomiczne bariery wydobycia
Co ciekawe, nie musi się to wiązać głównie z dostępnymi zasobami. Wydobycie ropy bowiem staje się coraz mniej opłacalne, co zniechęca wiele firm do inwestycji w nowe projekty. Rosnące koszty operacyjne, rozbudowane procedury środowiskowe oraz niestabilność cen surowca na rynkach światowych sprawiają, że część potencjalnych złóż pozostaje niewykorzystana. Do tego dochodzą koszty infrastruktury – budowa platform wiertniczych, rurociągów i terminali morskich wymaga miliardowych nakładów, które zwracają się po wielu latach eksploatacji.
Według prognoz, również podanych przez analityków Rystad Energy, aż miliard znalezionych baryłek ropy w 2017 roku może nie zostać wydobytych właśnie z powodów finansowych. Dodatkowo zmiana polityki energetycznej wielu krajów i rozwój odnawialnych źródeł energii mogą sprawić, że część zasobów pozostanie w ziemi jako nieopłacalna ekonomicznie przy zmieniających się preferencjach rynkowych.
Rola transformacji energetycznej
Warto zwrócić uwagę, że pytanie o wyczerpanie ropy staje się coraz mniej istotne w kontekście przemian globalnej energetyki. Wiele krajów deklaruje osiągnięcie neutralności węglowej do 2050 roku, co wymusza ograniczenie spalania paliw kopalnych. Koncerny motoryzacyjne zapowiadają stopniowe wycofywanie aut spalinowych, a sektor energetyczny inwestuje masowo w odnawialne źródła. W tym scenariuszu ropa może pozostać w ziemi nie dlatego, że się skończyła, lecz dlatego, że przestaniemy jej potrzebować w dotychczasowych ilościach.







