czwartek, 22 Sierpień 2019
HotMoney

Koszt spraw frankowej, czyli ile kosztuje obsługa prawna pomocy frankowiczom?

Sprawa sądowa

Już od kilku lat nie przestaje być głośno o kredytach frankowych. Niektórzy kredytobiorcy, znużeni czekaniem na pomoc ze strony rządu, zaczynają działać na własną rękę. A ile ich to może kosztować?

Kredyty we frankach – o co chodzi?

Historia kredytów we frankach w Polsce rozpoczęła się 2004 roku. Wtedy popularnością cieszyły się kredyty hipoteczne, zawierane na kilkadziesiąt lat, których spłata odbywa się w obcej walucie. W tym czasie kurs franka szwajcarskiego był bardzo korzystny, co pozwalało w znaczący sposób obniżyć wysokość rat oraz zmniejszyć koszt zadłużenia.

Co się jednak stało? W kolejnych latach kurs franka poszybował w górę. To nie tylko sprawiało, że raty okazały się być coraz wyższe, ale niejednokrotnie spowodowało, że zadłużenie było większe niż początkowa wartość kredytu, przewyższało też wartość nieruchomości.

W najtrudniejszej sytuacji znalazły się te osoby, które posiadały niewystarczającą zdolność kredytową, aby dostać to zobowiązanie w złotówkach i kredyt w CHF był dla nich jedynym, możliwym rozwiązaniem. Dodatkowo wątpliwości budził fakt, w jaki sposób kredyty we frankach były reklamowe oraz to, że banki wprowadziły obowiązek zakupu waluty u siebie.

Koszt obsługi prawnej frankowiczów

Znaczne pogorszenie się sytuacji finansowej i brak pomocy ze strony państwa spowodował, że coraz więcej kredytobiorców zdecydowało się na wytoczenie sprawy sądowej. Przy czym warto wiedzieć, że koszty sprawy i pomocy prawnej dla Frankowiczów sprawdzisz np. na fretuslegis.pl/cennik.

Ile natomiast w praktyce kosztuje obsługa prawna w takich przypadkach? Zwykle dostępnych jest kilka opcji do wyboru – przedstawimy je na przykładzie wskazanej powyżej kancelarii prawnej, gdyż większość z nich posiada bardzo podobny cennik.

Prawnik może wymagać 40% kwoty uzyskanej od banku oraz 5 000 zł opłaty wstępnej. Wynagrodzenie będzie stanowić 30% kwoty uzyskanej od kredytu, jeśli uregulujesz opłatę wstępną w wysokości 8 000 zł. Natomiast wynagrodzenie adwokata może wynosić 20% kwoty uzyskanej od banku,  gdy uiścisz opłatę wstępną w wysokości 10 000 zł.

Przy czym należy uwzględnić, że wszelkie opłaty sądowe ponosi klient. Dlatego przechodzimy od razu do następnego pytania, czyli na co się lepiej zdecydować: pozew indywidualny czy zbiorowy?

Pozew indywidualny czy zbiorowy?

Aby dowiedzieć się, czy w ogóle posiadasz podstawy do roszczeń względem banku, musisz skonsultować się z prawnikiem, który przeanalizuje podpisaną przez Ciebie umowę oraz każdy przypadek rozpatrzy indywidualnie. I nie będziemy oszukiwać – takie sprawy zwykle ciągną się miesiącami, latami. Czy jest szansa na wygraną? Jak pokazuje doświadczenie, tak. Aczkolwiek na pewno nie obędzie się to bez pomocy doświadczonego prawnika.

Adwokaci radzą również, aby decydować się na pozew zbiorowy. Chociażby dlatego, że wszelkie opłaty sądowe dzielone są na kilka, kilkanaście osób, co zmniejsza koszt obsługi prawnej. A poszkodowanych jest tak wielu, że nietrudno będzie znaleźć osoby, które również chcą złożyć pozew.

Dodaj Twój komentarz