Wpływ pandemii na notowania kruszcu
Kupno złota zawsze było określane jako inwestycja bezpieczna. Eksperci przy każdej możliwej okazji podkreślali, że nabycie tego kruszcu obarczone jest mniejszym ryzykiem utraty początkowego kapitału. Wskazywano przy tym przede wszystkim na fakt, że złoto jest odporne na wpływy inflacji. Ponadto podkreślano, że zyskuje ono na wartości w obliczu globalnych kryzysów. Panująca pandemia koronawirusa sprawiła, że inwestorzy ponownie zaczęli spoglądać na najcenniejszy kruszec przychylnym okiem. Czy faktycznie zakup tego metalu w obliczu trwającego kryzysu to dobry pomysł?
Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto spodziewał się, że złoto zacznie zyskiwać ze względu na globalny kryzys. Oczywiście nic nie stało na przeszkodzie, by jeszcze w roku 2019 ulokować kapitał w tym kruszcu – inwestycja w złoto jest bowiem z technicznego punktu widzenia tak samo prosta, jak w przypadku każdego innego aktywu i można jej dokonać za pomocą wybranej platformy inwestycyjnej, takiej jak chociażby Plus500. Niewielu jednak traderów widziało w tym posunięciu szansę na realny i szybki zysk. Dziś sytuacja znacząco się odwróciła.
Na początku marca cena złota zanotowała najwyższy poziom od 2013 roku. Tak wysoki kurs sprawił, że wielu inwestorów, którzy byli w posiadaniu tego metalu, zaczęli go masowo (żeby nie powiedzieć panicznie) sprzedawać. Nie brakowało też chętnych na zakup, liczących jednocześnie, że trwająca pandemia koronawirusa wywinduje ceny kruszcu do niebotycznych rozmiarów. Czy tak będzie? Zdania ekspertów są podzielone. Póki co cena złota rośnie i ci, którzy nabyli je jeszcze po niższej cenie (lub też przeczekali początkowy skok notowań) wychodzą na tym lepiej.
Dlaczego kruszec zyskuje podczas zawirowań gospodarczych
Nie jest tajemnicą, że złoto zyskiwało zawsze w czasach globalnych kryzysów. Dość wspomnieć, że stawało się ono bardzo pożądanym „towarem” np. w czasie wojen. Nie inaczej było też np. w latach 2007-2009, gdy spustoszenie siał ogólnoświatowy kryzys finansowy, a także w latach 2010-2011, czyli w momencie tzw. kryzysów zadłużeniowych. Wówczas cenny kruszec był uznawany za bezpieczną przystań. Czynników wpływających na takie zachowanie kursu złota w trudnych czasach jest kilka. Zwykle o wzroście wartości decyduje przede wszystkim wzmożone zapotrzebowanie, choć nie bez znaczenia są takie zjawiska jak odporność na inflację, której nie wykazują np. aktywa pieniężne.
Obecna sytuacja na rynkach w pewnym stopniu przypomina ostatnie załamania gospodarcze i giełdowe, o których mowa jest na początku tego akapitu. Złoto wydaje się faktycznie najbezpieczniejszym sposobem na ulokowanie kapitału w czasie, gdy kursy innych towarów czy aktywów notują dołki lub są po prostu skrajnie niestabilne. Osoby zamożne, które szukają najskuteczniejszej metody zabezpieczenia posiadanej gotówki, na pewno powinny zainteresować się kupnem cennego kruszcu, przy czym muszą jednocześnie pamiętać, że takie posunięcie wcale nie musi uchronić ich przed stratami.
Wahania notowań złota w okresie pandemii
Choć złoto w ostatnich dniach zyskuje na wartości, to eksperci wskazują także na fakt, że w ostatnich trzech tygodniach jego notowania mocno się wahały. Jak się bowiem okazuje – nawet rynek wydobycia kruszcu odczuł na własnej skórze silne zawirowania związane z pandemią koronawirusa. Wydobycie i transport są zwyczajnie utrudnione. Wstrzymano lub ograniczono m.in. prace w kopalniach znajdujących się na kontynencie afrykańskim, a to nie mogło odbić się na kursie w momencie, gdy złoto stało się dość nagle towarem bardzo pożądanym.
Już teraz mówi się, że inwestorzy dosłownie rzucili się do jego kupna i nie jest niemożliwe, że wkrótce cennego towaru po prostu zacznie brakować. Taka sytuacja w dłuższej perspektywie może jednak działać na korzyść osób, które w złoto już zainwestowały. Mniej kruszcu w czasie, gdy jest on potrzebny, sprawi, że cena metalu zacznie rosnąć. Oczywiście trudno wyobrazić sobie, że kopalnie całkowicie przestaną pracować. Złoto będzie zapewne wydobywane, choć nie niemożliwe, że w nieco wolniejszym tempie i mniejszym zakresie. A to już wystarczy, by jego cena zanotowała kolejne skoki.
Perspektywy inwestycji w złoto podczas kryzysu
Na pytanie o to, czy warto zainwestować w złoto, nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. O sukcesie ewentualnej inwestycji na pewno będzie decydować to, jak długo świat będzie musiał jeszcze walczyć nie tylko z samym koronawirusem, ale również z jego konsekwencjami. Dziś wydaje się, że zakup złota jest faktycznie bezpieczną metodą ulokowania kapitału. Głupstwem byłoby także teraz pozbycie się tego kruszcu. Na ten moment taka inwestycja na pewno będzie interesować bogatszych inwestorów, którzy mogą pozwolić sobie na zakup aktywu w momencie wzrostu jego cen. Na taki komfort nie każdy może sobie jednak pozwolić.
Inwestorzy o mniej zasobnych portfelach powinni poczekać, aż opadnie kurz po ogólnych zawirowaniach rynkowych i wykupić złoto po niższej od obowiązującej cenie, by aktyw zaczął na siebie zarabiać w dłuższej perspektywie. Należy też pamiętać, że kurs kruszcu nie będzie rósł w nieskończoność. Nawet w przypadku przedłużającej się pandemii może nadejść moment, gdy notowania złota zaczną spadać.
Alternatywne kierunki lokowania kapitału
Choć złoto pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych instrumentów ochrony kapitału w czasie zawirowań gospodarczych, nie jest jedynym dostępnym rozwiązaniem. Inwestorzy poszukujący różnych form alokacji środków powinni rozważyć również inne klasy aktywów. Obligacje skarbowe krajów o stabilnej gospodarce, fundusze rynku pieniężnego czy nieruchomości komercyjne to przykłady alternatywnych kierunków, które mogą zapewnić względne bezpieczeństwo w turbulentnych czasach. Dywersyfikacja portfela – rozłożenie kapitału między różne typy inwestycji – zmniejsza ryzyko koncentracji i potencjalnych strat związanych z jednoczesnym załamaniem się pojedynczego rynku.
Srebro jako mniej oczywista opcja
Srebro, choć znacznie tańsze od złota, również zyskuje na wartości w okresach niepewności. Historycznie metal ten wykazywał silną korelację z cenami złota, jednocześnie oferując niższy próg wejścia dla drobnych inwestorów. Warto jednak pamiętać, że rynek srebra jest bardziej zmienny – jego cena podlega silniejszym wahaniom niż w przypadku złota, co może oznaczać zarówno większe zyski, jak i dotkliwsze straty w krótkim okresie.
Mechanizmy zakupu i przechowywania kruszców
Decyzja o zakupie złota to dopiero początek procesu inwestycyjnego. Kolejnym pytaniem jest wybór formy, w jakiej metal trafi do portfela inwestora. Najpopularniejsze opcje to fizyczne sztabki i monety, certyfikaty złota oraz instrumenty pochodne jak kontrakty CFD i fundusze ETF oparte na kursie kruszcu. Każda z tych form wiąże się z innymi kosztami, poziomem ryzyka i wymogami dotyczącymi przechowywania.
Fizyczne złoto – zalety i ograniczenia
Posiadanie fizycznego kruszcu daje pełną kontrolę nad aktywem, eliminując ryzyko niewypłacalności pośrednika finansowego. Z drugiej strony wiąże się z koniecznością zapewnienia bezpiecznego miejsca przechowywania – sejfu bankowego lub prywatnego, ubezpieczenia oraz ponoszenia kosztów weryfikacji autentyczności przy ewentualnej sprzedaży. Marża między ceną kupna a sprzedaży w przypadku fizycznych sztabek bywa znaczna, co obniża opłacalność krótkoterminowych transakcji.
Instrumenty finansowe oparte na złocie
Fundusze ETF śledzące cenę złota czy certyfikaty wydawane przez banki oferują wygodę i płynność – można je kupić i sprzedać niemal natychmiast podczas sesji giełdowej. Nie wymagają także fizycznego magazynowania. Wadą jest uzależnienie od stabilności emitenta oraz konieczność ponoszenia opłat za zarządzanie. Kontrakty CFD umożliwiają spekulację na zmianach ceny z wykorzystaniem dźwigni finansowej, co jednocześnie zwiększa potencjalne zyski i ryzyko całkowitej utraty zainwestowanych środków.
Psychologia inwestowania w czasie kryzysu
Decyzje podejmowane pod wpływem strachu lub euforii rzadko prowadzą do satysfakcjonujących rezultatów finansowych. Obserwacja gwałtownych wzrostów cen złota w marcu 2020 roku wywołała u wielu inwestorów poczucie pilności – „trzeba kupić teraz, póki nie jest za późno”. Taki sposób myślenia często kończy się nabyciem aktywu na szczycie lokalnej hossy, tuż przed korektą spadkową.
Unikanie pułapek emocjonalnych
Profesjonalni traderzy stosują z góry określone strategie wejścia i wyjścia z pozycji, niezależnie od aktualnych nastrojów rynkowych. Ustalenie progu cenowego, przy którym dokonuje się zakupu, oraz poziomu, na którym realizuje się zysk lub ogranicza stratę, pozwala ograniczyć wpływ emocji na jakość decyzji inwestycyjnych. W przypadku złota szczególnie ważne jest unikanie zakupów w momencie panicznego popytu – lepiej poczekać na stabilizację notowań niż gonić już rozpoczęty trend wzrostowy.
Prognozy długoterminowe a krótkoterminowe spekulacje
Analitycy rynkowi są zgodni co do tego, że złoto zachowa swoją funkcję rezerwową również w przyszłości. Różnice dotyczą tempa wzrostu i punktów zwrotnych cyklu koniunkturalnego. Część ekspertów przewiduje stopniowy wzrost cen do poziomu 2000–2200 USD za uncję w horyzoncie 2–3 lat, inni ostrzegają przed możliwą korektą po wygaśnięciu strachu związanego z pandemią.
Scenariusze rozwoju sytuacji
W scenariuszu przedłużającej się recesji gospodarczej i utrzymującej się niepewności geopolitycznej złoto może kontynuować trend wzrostowy przez kilka kolejnych kwartałów. Gdyby jednak udało się szybko opanować skutki pandemii i przywrócić normalny rytm działalności gospodarczej, popyt na bezpieczne aktywa mógłby osłabnąć, a kapitał przesunąłby się w kierunku bardziej ryzykownych, lecz potencjalnie dochodowych instrumentów jak akcje czy surowce przemysłowe.
Rola banków centralnych i polityki monetarnej
Decyzje podejmowane przez banki centralne mają bezpośredni wpływ na atrakcyjność złota jako aktywa inwestycyjnego. Obniżki stóp procentowych i programy luzowania ilościowego (zwiększanie podaży pieniądza) osłabiają siłę nabywczą walut fiducjarnych, co z kolei zwiększa względną wartość kruszców szlachetnych. W odpowiedzi na kryzys wywołany pandemią wiele banków centralnych zdecydowało się na masowe interwencje, co historycznie sprzyjało wzrostom notowań złota.
Inflacja jako czynnik napędzający popyt
Jeśli masowe drukowanie pieniądza przełoży się na wzrost inflacji w realnej gospodarce, złoto może stać się jednym z nielicznych aktywów zdolnych do zachowania realnej wartości oszczędności. Historyczne epizody wysokiej inflacji – jak lata 70. XX wieku – pokazują, że w takich okresach ceny kruszców rosną znacznie szybciej niż wskaźniki inflacyjne, oferując inwestorom ochronę przed utratą siły nabywczej kapitału.
Porównanie złota z innymi metalami szlachetnymi
Platyna i pallad to metale o mniejszej rozpoznawalności niż złoto, lecz równie interesujące z perspektywy inwestycyjnej. Pallad w ostatnich latach osiągał rekordowe ceny ze względu na rosnący popyt ze strony przemysłu motoryzacyjnego (katalizatory samochodowe). Platyna, tradycyjnie droższa od złota, w 2020 roku notowała niższe ceny, co mogło stanowić okazję zakupową dla inwestorów liczących na odbicie.
Różnice w profilu ryzyka
Złoto charakteryzuje się największą płynnością i najszerszym uznaniem jako środek tezauryzacji. Pozostałe metale szlachetne – ze względu na silniejsze powiązanie z cyklami przemysłowymi – podlegają większym wahaniom cenowym. Dla inwestora poszukującego stabilności i przewidywalności złoto pozostaje najrozsądniejszym wyborem, podczas gdy bardziej agresywne strategie mogą uwzględniać alokację w pallad czy platynę.
Podatki i aspekty prawne inwestowania w kruszce
Zakup i sprzedaż złota wiąże się z konkretnymi obowiązkami podatkowymi, które różnią się w zależności od formy inwestycji. Sprzedaż fizycznych sztabek lub monet po cenie wyższej niż zakupu podlega opodatkowaniu jako przychód z odpłatnego zbycia – stawka 19% od zysku kapitałowego. Istnieje jednak zwolnienie podatkowe w przypadku, gdy sprzedaż nastąpi po upływie sześciu miesięcy od nabycia.
Instrumenty finansowe a obowiązki fiskalne
Zyski z obrotu funduszami ETF czy certyfikatami złota traktowane są jako przychody kapitałowe i również podlegają podatkowi w wysokości 19%. Kontrakty CFD i inne instrumenty pochodne rozliczane są na identycznych zasadach. Inwestorzy powinni prowadzić szczegółową ewidencję transakcji, aby móc prawidłowo obliczyć podstawę opodatkowania i wywiązać się z obowiązku złożenia zeznania rocznego.







