Dlaczego państwa zaczynają wyścig o arktyczne zasoby
Jeszcze do niedawna obszary arktyczne interesowały głównie przyrodników i różnego rodzaju badaczy. Te skute lodem tereny postrzegane były jako kraina nieskażona wpływem cywilizacji, gdzie można badać przyrodę w jej pierwotnym stanie.
Wygląda jednak na to, że wkrótce może się to zmienić, a Arktyka będzie musiała zmierzyć się z prawdziwym najazdem poszukiwaczy surowców. Skąd to nagłe zainteresowanie rządów państw eksploatacją Arktyki?
Odpowiedzią jest zauważalna w ostatnim czasie zmiana klimatu i jej skutki, które można zaobserwować właśnie na obszarach arktycznych. Badacze przypuszczają, że do 2020 roku warunki klimatyczne mogą zmienić się na tyle, że pokrywa lodowa na tym obszarze latem będzie zupełnie znikać. A taka sytuacja stworzy całkiem nowe możliwości — otworzy się dostęp do cennych surowców.
Po wydobyciu surowce łatwiej będzie też transportować — zanik lodowej pokrywy pomoże w stworzeniu nowego, szybszego szlaku handlowego między Europą i Azją. Docelowo może to doprowadzić do redukcji kosztów transportu towarów nawet o kilkadziesiąt procent, co stanowi ogromny impuls ekonomiczny dla państw arktycznych.
Jakie surowce kryje w sobie Arktyka
Na terenie Arktyki znajdują się bogate złoża rzadkich minerałów takich jak:
- złoto
- platyna
- cynk
- mangan
- ołów
- nikiel
- kobalt
To oczywiście łakomy kąsek, ale wcale nie jest to największe z arktycznych bogactw. O co więc przede wszystkim toczy się gra?
Największe znaczenie mają pokłady gazu ziemnego i ropy naftowej. Ocenia się, że arktyczne złoża gazu mogą stanowić 15% światowych zasobów, a ropy naftowej nawet 30%. Dodatkowym atutem jest relatywnie łatwy dostęp do tych złóż — większość z nich leży na głębokościach umożliwiających wydobycie przy użyciu istniejących technologii wiertniczych.
Wartość szacunkowa tych złóż przekracza kilka bilionów dolarów, co czyni Arktykę jednym z najbardziej wartościowych niewyeksploatowanych regionów na świecie. Sama eksploatacja surowców naturalnych w tak wrażliwym ekologicznie obszarze budzi jednak szereg kontrowersji związanych z potencjalnymi skutkami dla środowiska.
Które kraje walczą o prawo do arktycznych złóż
W przeciwieństwie do Antarktydy, biegun północny nie ma określonego statusu prawnego i nie jest objęty postanowieniami żadnego oficjalnego międzynarodowego traktatu. Walka toczy się pomiędzy tak zwaną „arktyczną piątką”, czyli państwami, które mają swoje terytoria leżące nad kręgiem polarnym. Są to:
- Rosja
- Stany Zjednoczone
- Kanada
- Norwegia
- Dania
Państwa te, chcąc eksploatować konkretne złoża, muszą jednak udowodnić, że znajdują się one na ich szelfie kontynentalnym. Zgodnie z konwencją prawa morza, strefa ekonomiczna kraju rozciąga się do 200 mil morskich od linii brzegowej, ale może być rozszerzona do 350 mil, jeśli państwo udowodni geologiczne połączenie dna morskiego ze swoim kontynentem.
| Państwo | Szacunkowy udział w roszczeniach (%) | Rok zgłoszenia roszczeń |
|---|---|---|
| Rosja | 18 | 2015 |
| Kanada | 12 | 2019 |
| Dania | 10 | 2014 |
| Norwegia | 8 | 2006 |
| USA | brak oficjalnych roszczeń | — |
Rosja najaktywniejsza w przygotowaniach do eksploatacji
Na razie plany eksploatacji arktycznych surowców nie weszły jeszcze w decydującą fazę, choć trwają przygotowania. Już w 2008 duński koncern Royal Dutch Shell uzyskał od władz zgodę na poszukiwanie surowców w części bieguna. Wkrótce później badania rozpoczęły amerykańskie koncerny Chevron i ExxonMobil.
Najmocniej jednak do walki o zasoby przygotowuje się Rosja, która już w 2004 roku stworzyła biuro zajmujące się realizacją państwowych interesów w rejonie Arktyki. Rząd Rosji uważa, że jego krajowi należy się 18% całego obszaru Arktyki. W ramach działań strategicznych Moskwa rozbudowuje flotę lodołamaczy atomowych, bazy wojskowe na wyspach arktycznych oraz infrastrukturę portową nad Morzem Barentsa.
Rosja argumentuje swoje roszczenia, powołując się na Grzbiet Łomonosowa — podwodne pasmo górskie ciągnące się od Wysp Nowosybiryjskich w kierunku bieguna. Według rosyjskich naukowców grzbiet ten stanowi przedłużenie szelfu kontynentalnego Syberii, co daje prawne podstawy do roszczeń terytorialnych. Komisja ONZ ds. Granic Szelfu Kontynentalnego bada złożone dowody geologiczne, ale ostateczna decyzja może zająć jeszcze wiele lat.
Spory o granice morskie i ich rozstrzyganie
Każde z państw arktycznych prowadzi kosztowne i czasochłonne badania dna morskiego, mające udowodnić ciągłość geologiczną ich terytoriów z obszarami spornymi. Kanada i Dania spierają się o przynależność wyspy Hans oraz roszczeń dotyczących Grzbietu Łomonosowa. Norwegia i Rosja rozwiązały część sporów w 2010 roku, dzieląc obszar Morza Barentsa, co otworzyło drogę do wspólnych projektów wydobywczych.
Bariery techniczne i ekonomiczne eksploatacji
Czy prace nad wydobywaniem surowców szybko ruszą? Niewiele wskazuje na to, by któryś z krajów miał poczynić wkrótce jakieś kroki wykraczające ponad przygotowania. Część specjalistów jest zdania, że obecna technika jeszcze nie pozwala na to, by eksploatacja złóż w tak ekstremalnych warunkach, jakie panują w Arktyce, była opłacalna.
Do głównych przeszkód technicznych należą: ekstremalne temperatury utrudniające pracę sprzętu wiertniczego, krótki sezon operacyjny ograniczony do kilku miesięcy w roku, obecność dryfujących gór lodowych zagrażających platformom wydobywczym oraz brak rozwiniętej infrastruktury logistycznej w regionie. Koszty budowy pojedynczej platformy wiertniczej dostosowanej do warunków arktycznych mogą przekraczać 10 miliardów dolarów.
Ryzyko ekologiczne jako dodatkowy czynnik hamujący
Organizacje ekologiczne alarmują, że ewentualna awaria platformy wiertniczej w Arktyce miałaby katastrofalne skutki dla lokalnego ekosystemu. Niskie temperatury spowalniają procesy rozkładu ropy naftowej, a ograniczona dostępność regionu znacznie utrudniłaby akcję ratunkową. Presja społeczna i regulacje środowiskowe sprawiają, że koncerny wydobywcze muszą inwestować w drogie systemy zabezpieczeń, co dodatkowo podnosi próg opłacalności projektów.
Przyszłość Arktyki — scenariusze rozwoju sytuacji
Eksperci przewidują, że pełnoskalowa eksploatacja arktycznych zasobów rozpocznie się nie wcześniej niż w latach 2030–2040, gdy postęp technologiczny i rosnące ceny surowców energetycznych uczynią projekty rentownymi. Do tego czasu region pozostanie obszarem badań naukowych, prób technologicznych oraz dyplomatycznych negocjacji dotyczących granic.
Możliwy jest również scenariusz zawarcia wielostronnego traktatu arktycznego na wzór układu antarktycznego, który zarezerwowałby obszar wyłącznie do celów pokojowych i naukowych. Obecnie jednak żadne z państw arktycznych nie wykazuje woli rezygnacji z potencjalnych korzyści ekonomicznych na rzecz ochrony środowiska.
Niezależnie od wybranej ścieżki, Arktyka pozostanie w centrum uwagi światowej polityki i gospodarki jako ostatni wielki niewyeksploatowany rezerwuar surowców naturalnych na Ziemi.







