Brak postępu w rozmowach ze związkami zawodowymi w oświacie
Odbyło się spotkanie centrali związków zawodowych i przedstawicieli strony rządowej poświęcone sytuacji w oświacie, ale próby porozumienia zakończyły się porażką. Rząd zaproponował skrócenie okresu dochodzenia do maksymalnych wynagrodzeń z 2023 roku do 2022 lub nawet 2021. Strona związkowa odrzuciła te propozycje. Sławomir Wittkowicz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ, oświadczył, że nie ma przesłanek, aby rozważać zawieszenie albo chociaż ograniczenie akcji strajkowej, ponieważ rząd nie wyszedł z nowymi propozycjami, a jedynie podtrzymał dotychczasowe stanowisko. Związki zaproponowały rozłożenie na trzy raty podwyżek wynagrodzeń zasadniczych o 30%, jednak ministerstwo nie wyraziło zgody na ten wariant.
Impas negocjacyjny oznaczał kontynuację protestu nauczycieli, który w kwietniu 2019 roku sparaliżował znaczną część polskiego systemu edukacji. Brak kompromisu dotyczył głównie tempa wdrażania podwyżek — związkowcy domagali się natychmiastowych zmian, podczas gdy rząd oferował rozciągnięcie procesu na kilka lat budżetowych.
Protest taksówkarzy w Warszawie i konsekwencje prawne
W poniedziałek w Warszawie odbył się protest kierowców taksówek pod hasłem „STOP nielegalnym przewozom”. Powodem manifestacji były rządowe plany uregulowania ustawą działalności pośredników transportowych w rodzaju Ubera.
W demonstracji wzięło udział około półtora tysiąca taksówkarzy. Rozpoczęła się ona przed halą Torwar, następnie przeniosła się pod ambasadę Stanów Zjednoczonych i Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Z powodu protestu utrudniony był ruch na drogach dojazdowych, a na trasie przemarszu został całkowicie wstrzymany.
Po zakończeniu protestu okazało się, że do sądu wpłynie ponad 60 wniosków o ukaranie uczestników manifestacji. Wśród zarzutów znajdują się między innymi blokowanie ruchu, zbyt powolna jazda kolumną pojazdów, a także używanie wulgarnych haseł. Policja ukarała też niektórych protestujących mandatami za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i nielegalną pirotechnikę.
Przyczyny konfliktu taksówkarzy z platformami typu Uber
Branża taksówkarska od lat wskazuje na nierówne warunki konkurencji — podczas gdy licencjonowani taksówkarze muszą spełniać szereg wymogów administracyjnych i technicznych, kierowcy współpracujący z aplikacjami mobilnymi działają w szarej strefie regulacyjnej. Projekt ustawy miał te różnice zniwelować, jednak taksówkarze obawiali się, że nowe przepisy de facto zalegalizują dotychczasową działalność platform bez nałożenia na nie odpowiednich obowiązków.
Stany Zjednoczone nakładają sankcje wizowe na obywateli Arabii Saudyjskiej
Stany Zjednoczone ogłosiły zakaz wjazdu na swoje terytorium dla 16 obywateli Arabii Saudyjskiej. Poinformował o tym sekretarz stanu Mike Pompeo. Decyzja ta ma bezpośredni związek z zabójstwem w saudyjskim konsulacie w Stambule opozycyjnego wobec władz w Rijadzie dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, który 2 października 2018 roku przybył do placówki, aby załatwić formalności związane ze ślubem. Saudyjskie władze przez wiele tygodni ukrywały fakt, że doszło do zabójstwa, prezentując nieprawdziwe wersje wydarzeń.
Część sprawców wywodziła się z bezpośredniego otoczenia saudyjskiego następcy tronu, księcia Muhammada ibn Salmana. Rząd w Rijadzie utrzymuje, że on sam nie zlecił, ani nie posiadał wiedzy o planowanym zabójstwie. Doniesienia medialne sugerują jednak, że CIA dysponuje dowodami, które wskazują na bezpośrednie powiązanie księcia z operacją eliminacji dziennikarza. Chaszodżdżi był uznanym komentatorem politycznym współpracującym m.in. z „Washington Post”, a jego krytyka saudyjskich władz zyskiwała międzynarodowy rozgłos.
Lista osób objętych zakazem wjazdu
Zakaz wjazdu na terytorium USA obejmuje między innymi byłego doradcę saudyjskiego księcia Saud el-Kaataniego, oraz Mahera Mutreba, który bywał w otoczeniu księcia podczas jego podróży zagranicznych. Sankcje dotyczą także całych rodzin osób podejrzanych o udział w zabójstwie, co stanowi rzadko stosowaną formę presji dyplomatycznej. Restrykcje wizowe to jednak symboliczny gest — część analityków wskazuje, że administracja Trumpa unika twardszych sankcji gospodarczych wobec Arabii Saudyjskiej ze względu na strategiczne interesy USA w regionie, w tym umowy zbrojeniowe i współpracę w przeciwdziałaniu wpływom Iranu.







