Siedem ofert na budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną
Urząd Morski w Gdyni poinformował, że w przetargu na wykonanie kanału przez Mierzeję Wiślaną, mającego być nową drogą wodną między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym, wpłynęło siedem ofert. Firmy, które zgłosiły swoje oferty, to Budimex S.A., Polbud Pomorze, Sinohydro Corporation Limited, Energopol Szczecin, China Harbour Engineering Company, N. V. Besix S.A. oraz Turizm Sanai. Są to zatem przedsiębiorstwa polskie, chińskie, jedno belgijskie i jedno tureckie.
Wszystkie firmy zaoferowały skrócenie budowy o osiem miesięcy (zamawiający przeznaczył na zakończenie prac czterdzieści miesięcy), a także zapewniły dla inwestycji pięcioletnią gwarancję. Przetarg nie dotyczy realizacji całego kanału przez Mierzeję Wiślaną, ale budowy portu osłonowego od strony Zatoki Gdańskiej, kanału żeglugowego ze śluzą i konstrukcją zamknięć, stanowisk oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego, a także sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym.
Budowa ma potrwać do 2022 roku, a jej koszt ma wynieść około 880 mln zł. Zdaniem resortu gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej kanał znacząco poprawi dostęp do portu w Elblągu i zagwarantuje Polsce dostęp z Zalewu Wiślanego do Morza Bałtyckiego z pominięciem Cieśniny Piławskiej kontrolowanej przez Rosję. Dzięki temu port w Elblągu będzie mógł przyjmować mniejsze ładunki, co odciąży porty z Trójmiasta.
Fałszywe wiadomości podszywające się pod resort finansów
Ministerstwo Finansów wydało komunikat, w którym ostrzega, że pocztą elektroniczną rozsyłane są wiadomości podszywające się pod pracowników resortu finansów. E-maile różnią się treścią, zawsze jednak zawierają link lub załącznik. W żadnym wypadku nie powinno się w nie klikać – linki i załączniki zawierają niebezpieczne oprogramowanie.
Mogą spowodować zainfekowanie komputera lub przekazanie danych nieuprawnionym osobom. Informacja o fałszywych mailach została już także przekazana do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tego typu oszustwa celujące w klientów banków nasiliły się w ostatnich miesiącach, dlatego eksperci zalecają szczególną ostrożność przy obsłudze poczty elektronicznej dotyczącej spraw finansowych.
Roszczenia chińskich przewoźników wobec producenta samolotów
Dwie z największych państwowych linii lotniczych w Chinach, Air China i China Southern Airlines, podobnie jak wcześniej China Eastern Airlines, ogłosiły, że domagają się od amerykańskiego Boeinga odszkodowań za uziemienie samolotów typu 737 MAX, których loty zostały wstrzymane w związku z katastrofami, do których doszło w Etiopii i Indonezji.
Po obu lotniczych katastrofach, w których zginęło łącznie 346 osób, sugestie śledczych wskazywały, że winne może być oprogramowanie systemu stabilizacji i kontroli lotu. W odpowiedzi na związane z tym obawy chiński rząd wprowadził zakaz lotów Boeingów 737 MAX. Air China zmuszona była uziemić 15 takich samolotów, China Eastern 14, a China Southern aż 24.
Trudno wyliczyć straty, jakie przez to poniosły linie lotnicze, ale mówi się, że w przypadku wstrzymania lotów jednego samolotu mogą wynosić 10 mln juanów czyli 1,45 mln dolarów amerykańskich. Roszczenia wobec producenta obejmują nie tylko bezpośrednie koszty przestoju, ale również wydatki związane z wynajmem zastępczych samolotów oraz rekompensaty dla pasażerów, których rejsy zostały odwołane.







