chiński gigant telekomunikacyjny przeciw Waszyngtonowi
Chiński koncern telekomunikacyjny Huawei zamierza wytoczyć proces rządowi Stanów Zjednoczonych. Postępowanie sądowe ma zostać wszczęte w Teksasie, gdzie znajduje się amerykańska centrala firmy. Powodem takiej reakcji Huawei są działania amerykańskiego rządu, który zakazał agencjom federalnym korzystania z produktów tej firmy.
Przez rząd USA sprzęt Huawei jest postrzegany jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Według amerykańskich władz urządzenia mogą być wykorzystywane przez Chiny do zakłócania łączności i działalności szpiegowskiej. Mimo zaprzeczeń ze strony koncernu, dużym firmom telekomunikacyjnym uniemożliwiono nabywanie i instalowanie jego wyrobów. Dodatkowo rząd USA wywiera presję na rządy innych państw, by wprowadziły analogiczny zakaz używania sprzętu Huawei w kluczowej infrastrukturze telekomunikacyjnej.
W procesie sądowym firma zamierza przedstawić argument, że amerykańska ustawa, w której znalazł się zakaz używania jej wyrobów przez agencje federalne, stanowi przykład karania bez procesu (bill of attainder) – procederu zakazanego przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Według prawników Huawei, przepis ten jest wymierzony bezpośrednio w jedną firmę, bez możliwości obrony przed wymiarem sprawiedliwości, co narusza podstawowe zasady praworządności.
Konflikty Stanów Zjednoczonych z Huawei trwają już od dłuższego czasu. W styczniu ministerstwo sprawiedliwości USA przedstawiło chińskiej firmie i jej wiceprezes Meng Wanzhou 13 zarzutów, dotyczących między innymi:
- oszustw bankowych i elektronicznych
- kradzieży technologii
- obejścia sankcji nałożonych na Iran
- utrudniania postępowań śledczych
Aresztowanie Meng Wanzhou w Kanadzie na wniosek USA wywołało poważny kryzys dyplomatyczny między Waszyngtonem, Pekinem i Ottawą, którego reperkusje są odczuwalne do dziś w relacjach handlowych i politycznych między tymi krajami. Napięcia wpłynęły również na strukury finansowe koncernów działających na obu rynkach, które musiały zweryfikować swoje łańcuchy dostaw i relacje biznesowe z chińskim gigantem.
nowe uprawnienia prezesa URE w zakresie taryf energetycznych
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o cenach prądu, dzięki czemu prawo do ustalania opłaty za przesył i dystrybucję energii elektrycznej będzie od tej pory przysługiwało wyłącznie prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki. Zmiana ta ma na celu doprecyzowanie kompetencji regulatora oraz wyeliminowanie wątpliwości prawnych dotyczących ustalania taryf przesyłowych.
Ustawa w sprawie cen prądu z grudnia 2018 roku zmniejszyła akcyzę na energię elektryczną z 20 do 5 zł za MWh, a także aż o 95% obniżyła opłatę przejściową płaconą w rachunkach przez odbiorców energii. Ceny dla odbiorców końcowych w 2019 roku zostały ustalone na poziomie z 30 czerwca 2018 roku, a różnica między rynkową ceną zakupu a ceną dla odbiorcy miała być pokrywana z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny – specjalnego mechanizmu kompensacyjnego finansowanego ze środków publicznych. Zamrożenie stawek oznaczało dla przedsiębiorstw szansę na optymalizację kosztów operacyjnych przez cały rok kalendarzowy.
zakres stosowania taryf i umów kontraktowych
Wprowadzona nowelizacja precyzuje, że stosowane przez spółki obrotu ceny dla odbiorców końcowych będą w bieżącym roku odpowiadać zatwierdzonej przez prezesa URE taryfie z 31 grudnia 2018 lub obowiązującej danego odbiorcę 30 czerwca 2018 w sytuacji, gdy cena ustalona jest w inny sposób niż taryfa (np. w wyniku negocjacji indywidualnych lub przetargu).
Nowelizacja doprecyzowuje, że ustawa obejmuje wszystkie rodzaje umów zawieranych między dostawcą energii a odbiorcą końcowym, w tym również te, które są wynikiem przetargu lub indywidualnych negocjacji – wcześniej istniały wątpliwości, czy zamrożenie cen dotyczy także odbiorców przemysłowych korzystających z umów kontraktowych. Natomiast wcześniejsze zapisy, że dystrybutorzy i operator przesyłowy mają w 2019 roku stosować stawki opłat na poziomie, który obowiązywał 31 grudnia 2018 roku, zostają przez obecną nowelizację unieważnione – to właśnie te kompetencje przechodzą jednoznacznie w ręce prezesa URE.
przyczyny zmian i ich zgodność z regulacjami unijnymi
Jednym z powodów wprowadzenia nowelizacji były wątpliwości Komisji Europejskiej co do ustalania stawek bezpośrednio ustawą – mogło to zostać odebrane jako niedopuszczalna ingerencja w uprawnienia niezależnego regulatora rynku energii, czyli prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Regulacje unijne wymagają, by decyzje taryfowe podejmowały organy regulacyjne wyposażone w odpowiednią wiedzę techniczną i ekonomiczną, a nie parlament czy rząd działający w trybie doraźnej interwencji legislacyjnej.
Dzięki nowelizacji o wypłatę różnicy cen ubiegać może się również odbiorca końcowy, który nie korzysta ze spółek obrotu, lecz zaopatruje się w energię elektryczną na własną rękę za pośrednictwem towarowego domu maklerskiego lub bezpośrednio na giełdzie energii – rozszerzenie to zapewnia równe traktowanie wszystkich typów odbiorców, niezależnie od modelu zakupu energii, jaki wybrali. Firma, która samodzielnie pozyskuje energię na giełdzie, zyskuje teraz takie same mechanizmy ochronne przed gwałtownymi zmianami cen jak klient standardowego sprzedawcy.







