Elektroniczna ewidencja odpadów — nowe zasady od 2020 roku
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o odpadach wprowadzającą elektroniczną ewidencję odpadów. Od 1 stycznia 2020 roku wyłącznie w formie cyfrowej będzie prowadzona ewidencja odpadów, rejestr podmiotów wprowadzających produkty i produkty w opakowaniach oraz gospodarujących odpadami, a także sprawozdawczość. Odbywać się to będzie za pośrednictwem indywidualnego konta w systemie Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz gospodarce odpadami (BDO).
Forma pisemna składania wniosków ma pozostać dostępna jedynie dla przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych, które uczestniczą w obrocie gospodarczym bez ustanowionego oddziału na terytorium Polski. Oznacza to, że podmioty krajowe będą zobligowane do korzystania wyłącznie z kanałów elektronicznych, co ma usprawnić kontrolę i weryfikację danych.
Dostęp do danych z zasobów Bazy będą miały Policja, Inspekcja Nadzoru Drogowego oraz organy nadzoru górniczego. Rozwiązanie to ułatwi organom ścigania i kontrolnym szybkie reagowanie na nieprawidłowości w gospodarce odpadami — od przemieszczania nielegalnych ładunków po kontrolę podmiotów nieposiadających wymaganych pozwoleń. Zmiany dotyczą także przepisów określających obowiązkowy zakres informacji w sprawozdaniach składanych przez podmioty odbierające odpady komunalne, prowadzące punkty selektywnego zbierania takich odpadów, prowadzące działalność w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych oraz transportu nieczystości ciekłych.
Zatrzymania sprawców włamań do bankomatów z użyciem gazu
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy zajmowali się okradaniem bankomatów w Polsce i Europie. Przy pomocy rurki wprowadzanej do urządzeń wpuszczali gaz (najczęściej acetylen lub propan), następnie detonowali ładunek, wysadzając w ten sposób bankomaty. Metoda ta pozwalała sprawcom na szybkie dotarcie do kaset z gotówką, choć równocześnie powodowała znaczne zniszczenia infrastruktury bankowej.
46- i 55-latek dopuścili się tego procederu w Warszawie, Parzniewie oraz Mościskach. Nie wyklucza się, że są również odpowiedzialni za włamania do bankomatów w Krakowie, Katowicach, Gdańsku, Lublinie i Olsztynie. Policjanci podejrzewają, że mogli oni działać również w Czechach, Austrii, Słowacji oraz Słowenii. Na trop przestępców naprowadził policję samochód, którym się poruszali — mazda CX-5, widoczna na licznych nagraniach z monitoringu w różnych miastach. Analiza trasy przejazdu oraz godzin nagrań pozwoliła na powiązanie podejrzanych z konkretnymi zdarzeniami i ostatecznie na ich zatrzymanie.
Rosyjski Transnieft ustala maksymalną wysokość odszkodowań
Określono wysokość odszkodowań w związku z dostaniem się do systemu rurociągów ropy nieodpowiedniej jakości. Rosyjski Transnieft poinformował, że ustalił graniczną wysokość wypłat za zanieczyszczoną ropę w wysokości 15 dol za baryłkę. Aby otrzymać takie finansowe zadośćuczynienie, trzeba dysponować dokumentami potwierdzającymi poniesione straty — w tym protokołami analizy laboratoryjnej potwierdzającymi obecność związków organicznych chloru oraz zestawieniem kosztów niezbędnej oczyszczania i utraconych przychodów.
Sprawa zanieczyszczenia rurociągów dotyczyła kwietnia 2019 roku, kiedy to w systemie Przyjaźń pojawił się surowiec o podwyższonej zawartości chloru organicznego. Problem dotknął rafinerie w Polsce, na Białorusi, w Niemczech oraz na Ukrainie, powodując konieczność wstrzymania dostaw i czyszczenia infrastruktury.
Pozew zbiorowy przeciwko Google za dyskryminację kandydatów po czterdziestce
Ponad 200 osób w wieku około 40 lat wygrało sprawę przeciw firmie Google, która odrzuciła ich aplikacje o pracę. Złożyły one pozew, twierdząc, że miała miejsce dyskryminacja ze względu na wiek. Zgodnie z wyrokiem sądu Google będzie musiał zapłacić łącznie 11 mln dol kary, co w przeliczeniu daje średnio około 55 tys. dol na osobę.
Mimo przegranego procesu Google przekonuje, że we wspomnianych wypadkach wiek nie był czynnikiem decydującym o odrzuceniu aplikacji. Powodem miał być brak wystarczającej orientacji w dziedzinie nowych technologii. Firma argumentuje, że jej kryteria rekrutacyjne opierają się wyłącznie na kompetencjach technicznych oraz kulturowym dopasowaniu do organizacji. Sąd uznał jednak, że statystyczna nadreprezentacja młodszych kandydatów na identycznych stanowiskach wskazuje na systemową stronniczość w procesie selekcji CV, nawet jeśli nie była ona oficjalnie deklarowana.







