sobota, 15 Grudzień 2018
HotMoney

COP24 – światowy szczyt klimatyczny w Katowicach. Czy zmieni się coś w energetyce?

kopcący komin

Na początku grudnia rozpocznie się ważne wydarzenie. Przedstawiciele niemal dwustu państw spotkają się w Katowicach, by radzić nad działaniami, które mają przyczynić się do ochrony klimatu. Równocześnie Polska obejmie prezydencję COP.

Co to jest COP24?

Już w najbliższym czasie, w dniach od 2 do 14 grudnia odbędzie się 24. szczyt klimatyczny ONZ. To doniosłe wydarzenie będzie miało miejsce w Katowicach. Polska już trzeci raz występuje w roli gospodarza tej konferencji, bowiem poprzednio odbywała się ona już w Poznaniu (2006 r.) i w Warszawie (2013 r.). W tym roku 26 tys. przedstawicieli około 190 krajów przybędzie, by wziąć udział w tym wydarzeniu.

Czym właściwie jest COP? Skrót ten oznacza „Conference of the Parties”. Korzenie tej konferencji sięgają 1992 roku, kiedy to na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro podpisana została ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która postanawiała, że strony będą spotykać się, aby wynegocjować porozumienie dla klimatu. To zaowocowało podpisaniem w 1997 roku protokołu z Kioto, zobowiązującego około 190 państw do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Jakie tematy będą poruszane na COP24?

Pierwszego dnia tegorocznego szczytu Polska obejmie prezydencję, która potrwa rok. Jako prezydent COP nasz kraj będzie przewodniczył globalnym negocjacjom. To oznacza, że trzeba będzie zapewnić uczestnikom szczytu odpowiednie warunki i aktywnie działać na rzecz współpracy między nimi.

Tegoroczny szczyt pozwoli Polsce uwypuklić tematy przewodnie jej prezydencji. Są one pogrupowane w trzy istotne obszary, mianowicie: technologia, człowiek i przyroda. W tych obszarach mają zostać podpisane trzy deklaracje. Wśród nich znajdzie się „Driving Change Together Partnership”, dotycząca partnerstwa na rzecz działań rozwoju elektromobilności oraz zeroemisyjnego transportu.

„Solidarity and Just Transition Silesia Declaration” natomiast to deklaracja, która ma zagwarantować solidarną i sprawiedliwą transformację, która pozwoli lepiej chronić klimat, nie stojąc przy tym na przeszkodzie rozwojowi gospodarczemu i rynkowi pracy.

Wreszcie Śląska Deklaracja Ministerialna „Lasy dla klimatu” dotyczy zachowania i zwiększania zasobów węgla w pochłaniaczach i rezerwuarach gazów cieplarnianych do 2050 roku. Deklaracja ta wskazuje na kluczową rolę pochłaniaczy na drodze do celu, jaki wyznaczyło Porozumienie paryskie.

Jakie są propozycje Polski?

W kwestii walki ze zmianami klimatycznymi plany polityki energetycznej Polski nie zapowiadają rewolucji. Według ty dalekosiężnych nawet w 2030 roku nadal około 60% energii elektrycznej ma być produkowane z węgla. Nie zadeklarowaliśmy jako kraj redukcji emisji CO2, uznając, że bez zaangażowania ze strony Stanów Zjednoczonych i Chin takie działania i tak nie przyniosłyby zauważalnego efektu.

Ministerstwo Energetyki planuje też zrezygnować z rozwoju lądowych elektrowni wiatrowych, skupiając się na tych na morzu. Plany dotyczące pozyskiwania energii atomowej są właściwie w powijakach. Stan zaawansowania tych projektów ocenia się na jedyne 5%. Nie określono nawet jednoznacznie lokalizacji.

3 komentarze

  1. Jasiek 2018-11-27, godz. 10:32

    Polska energetyka ma się świetnie. Smog dalej jest, w piecach pali się węglem, po ulicach jeżdżą 20-letnie diesle, lasy wycinają… Jest super 🙂

  2. Monic 2018-11-27, godz. 11:37

    Na prawdę dziwi mnie to, że Polska objęła tak ważne stanowisko w tej sprawie i jednocześnie nie ma konkretnych planów. Mam nadzieję, że całe to wydarzenie nie okaże się klapą z naszej strony. Katowice przygotowują się już do tego od dawna, ale zasłonięcie całej strefy kultury to chyba nie najlepszy pomysł…

  3. katowiczanka 2018-11-29, godz. 10:03

    Szkoda tylko, że w Katowicach przez to zamykają coraz więcej ulic i ciągle kontrole są. Rozumiem, bezpieczeństwo, ale utrudniają tym życie mieszkańcom. Ale niestety, trzeba będzie się przemęczyć.

Dodaj komentarz