czwartek, 18 Październik 2018
HotMoney

Skarbówka sprawdza rodziców. Urzędnicy skontrolują, komu przysługują ulgi na dziecko

garść dwudziestozłotówek

Podatkowe ulgi to dobra rzecz, z której rodzice chętnie korzystają. Jednak nie wszyscy, którzy to robią, mają do tego prawo. Ministerstwo Finansów weźmie teraz pod lupę rozwiedzionych rodziców i skontroluje, czy czasem nie korzystają z podatkowego odliczenia bezprawnie.

Zmiana podejścia w sprawie ulg

Do niedawna jeszcze kwestia ulg podatkowych na dziecko nie była sprawą podlegającą tak rygorystycznym regulacjom i kontrolom. Ministerstwo Finansów przyjmowało w tym względzie stanowisko, że rozwiedzeni rodzice powinni w materii podziału ulg na dziecko dojść między sobą do porozumienia, czyli po prostu załatwić to w swoim gronie.

Oczywiście dwoje ludzi nie zawsze dobrze się dogaduje. Nawet w małżeństwie różnice zdań prowadzą do konfliktów, czemu więc w przypadku osób, które wzięły rozwód, miałoby być lepiej? Zawsze istniało ryzyko, że każda ze stron będzie chciała, by to na nią przypadła większa część podatkowej ulgi, bez względu na to czy argumenty byłyby słuszne czy też nie. W takim przypadku, gdy nie można liczyć na dobrowolne wypracowanie konsensusu, sugerowano, że ulga podatkowa powinna zostać podzielona po połowie.

Nie trzeba się nad tym dużo zastanawiać, by dojść do wniosku, że taki układ nie zawsze był sprawiedliwy. Rozwiedzeni rodzice raczej nieczęsto poświęcają swoim dzieciom dokładnie tyle samo czasu i uwagi, co wynika już z samych okoliczności od nich niezależnych. Nie wnikając w przyczyny, zwykle jedno z rozwiedzionych rodziców sprawuje większą opiekę nad dzieckiem.

I właśnie to teraz ma być brane pod uwagę. Skarbówka będzie musiała ocenić stopień, w jakim rodzic jest zaangażowany w opiekę i wychowanie dziecka. Na tej zasadzie określi, czy rodzic ma prawo do ulg podatkowych i w jakim rozmiarze.

Opowiedz, jakim jesteś rodzicem

Obiektywna i ścisła ocena rodzicielskiego zaangażowania to coś, co trudno uzyskać. Trzeba dysponować wieloma danymi, by móc jej dokonać choćby w przybliżeniu. Jak więc ma wyglądać procedura, która pozwoli to ustalić?

Otóż rodzice mają być wzywani prze urzędników do opisania, na czym polega ich zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem i proces wychowawczy. Będą zatem musieli wykazać między innymi jak często mają kontakt z dziećmi i jakie podejmują działania, aby zapewnić im warunki odpowiadające ich potrzebom – chodzi tu o samo utrzymanie, ale też o opiekę zdrowotną i odpowiednią edukację. Trzeba będzie opowiedzieć, w jaki sposób wspiera się rozwój dzieci. Oprócz tego będzie wymóg przedstawienia stosownych dokumentów, takich jak orzeczenie o rozwodzie i wyrok sądu określający kwestie praw rodzicielskich i alimentów.

Ale to jeszcze nie wszystko. Okazuje się, że w urzędniczych kompetencjach będzie przeprowadzenie swoistego wywiadu środowiskowego. Skarbówka będzie mogła pozyskać informacje z innych źródeł i sprawdzić, czy pokrywają się one z tymi udzielonymi przez rodzica. Będzie można przepytać sąsiadów, szkolny personel a także same dzieci.

„Samotni” rodzice pod lupą

Skarbówka baczniej przyjrzy się też osobom, korzystającym z ulg dla samotnych rodziców. Chodzi o to, żeby położyć kres praktykom, polegającym na tym, że samotną opiekę na dzieckiem nieraz deklarują osoby do tego nieuprawnione i ich zeznania po prostu nie znajdują odzwierciedlenia w faktach. Często bowiem zdarza się, że pary żyjące bez ślubu deklarują samotne wychowywanie dzieci, mimo że razem mieszkają i wspólnie zajmują się dziećmi.

udostępnij: