piątek, 24 kwietnia 2026
HotMoney

Oszustwa podczas wakacji, na co uważać?

Krzysztof Rojek 2026-04-18 Domowe finanse, Finanse, Lifestyle, News, Prawo Możliwość komentowania Oszustwa podczas wakacji, na co uważać? została wyłączona
wakacje

Urlop sprzyja relaksowi, co obniża czujność i zwiększa podatność na oszustwa. Turyści łatwiej ulegają manipulacji, a przestępcy doskonale wykorzystują moment, gdy nasze myśli skupiają się na odpoczynku zamiast na weryfikacji ofert. Należy pamiętać, że wiele schematów przestępczych powtarza się w różnych kurortach — znajomość najczęstszych wariantów pozwala skutecznie się przed nimi bronić.

Nieistniejące kwatery

Oszustwa z rezerwacją noclegów przybrały na sile wraz z rozwojem platform i portali ogłoszeniowych. Przestępcy zakładają atrakcyjne oferty apartamentów lub domków w popularnych kurortach, podając fotografie pobrane z innych źródeł. Kuszą obniżoną ceną w zamian za natychmiastową wpłatę całości kwoty. Po przyjeździe okazuje się, że ani kwatery, ani właściciela nie da się odnaleźć — kontakt milknie, pieniądze przepadają.

Aby uniknąć takiego scenariusza, warto zweryfikować ofertę w lokalnym urzędzie gminy, który prowadzi wykaz obiektów noclegowych dopuszczonych do wynajmu turystom. Można również skorzystać z opinii innych użytkowników w serwisach agregujących recenzje. Jeśli ogłoszenie pochodzi z profilu bez historii, bez pozytywnych komentarzy i wymaga przelewu z góry na konto prywatne — to sygnał ostrzegawczy. Najprostszym zabezpieczeniem jest wybór rezerwacji z możliwością płatności na miejscu lub przez system escrow oferowany przez renomowane platformy. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na metody działania oszustów finansowych, które mogą obejmować nie tylko najem noclegów, lecz także inne usługi turystyczne.

zobacz także:  Inicjatywy strategiczne GPW na 2022 rok

Fikcyjne wycieczki

Turyści zgłaszający się na wycieczkę obiecaną przez Internet lub nabywaną „na miejscu” w kurorcie niejednokrotnie doświadczają rozczarowania. Oszuści prowadzą kampanie reklamowe przez media społecznościowe, obiecując pełnodniową wycieczkę z przewodnikiem, posiłkami i wstępem do zabytków. W rzeczywistości po wpłaceniu zaliczki lub pełnej kwoty turysta nie zastaje nikogo w ustalonym punkcie zbiórki, a telefony do organizatora pozostają bez odpowiedzi.

Inny wariant polega na zorganizowaniu wycieczki, która odbiega rażąco od programu: przewodnik nie zna języka obcego, nie przekazuje żadnych informacji, a rejs po akwenach omija planowane obiekty. Wyżywienie zastępuje kanapka z automatu lub w ogóle go brak. Często problem dotyczy nie tylko jednodniowych wycieczek, lecz całych pakietów wczasowych oferowanych przez biura podróży działające bez licencji. Dlatego przed zakupem wycieczki należy sprawdzić, czy organizator widnieje w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych prowadzonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Dzięki temu uniknie się fikcyjnych podmiotów, które znikają wraz z pieniędzmi klientów. Warto również pamiętać, że umowy na usługi turystyczne podlegają takim samym zasadom odstąpienia jak inne umowy konsumenckie — jednak tylko wtedy, gdy zostały zawarte z licencjonowanym operatorem.

Fałszerze biletów wstępowych

Przy popularnych atrakcjach — zwłaszcza w krajach o wysokim natężeniu ruchu turystycznego — działają osoby zaczepne, oferujące „szybkie” bilety wstępu. Proponują ominięcie kolejki w zamian za niewielką dopłatę, tłumacząc że mają specjalny kanał dystrybucji lub pozostały im bilety z własnej rezerwacji. Turyści, stojąc w kolejce pod palącym słońcem, decydują się na taki zakup — zwłaszcza jeśli cena wydaje się nieco wyższa niż nominalna, lecz wciąż w akceptowalnym zakresie.

zobacz także:  Przyjazne Prawo, Cyfrowa służba zdrowia... - przegląd 9 lipiec 2019

Problem objawia się dopiero przy bramce: bilet okazuje się nieważny, przedawniony albo w ogóle podrobionym wydrukowanym formularzem bez kodu QR. Wówczas traci się nie tylko pieniądze, lecz również czas, który trzeba ponownie spędzić w kolejce — tym razem przy oficjalnej kasie. Najlepszym rozwiązaniem jest nabywanie biletów wyłącznie w oficjalnych punktach sprzedaży lub przez stronę internetową obiektu, nawet jeśli oznacza to dłuższe oczekiwanie. Warto również unikać pośredników umawiających się na spotkanie w pobliżu atrakcji — mechanizm ich działania przypomina klasyczne oszustwa transakcyjne znane z rynku finansowego.

Nieuczciwe praktyki taksówkarzy

Taksówkarze wykorzystujący nieznajomość terenu przez turystów stosują kilka sprawdzonych metod osiągania zawyżonych przychodów. Najczęstsza to nieuruchomienie taksometru i uzgodnienie „z góry” ceny, która okazuje się dwu- lub trzykrotnie wyższa od taryfikatora. Zdarzają się przypadki instalowania podrobionych urządzeń pomiarowych, które szybciej naliczają odległość lub czas jazdy.

Innym podstępem jest wybór okrężnej trasy — taksówkarz tłumaczy unikaniem korków, choć w rzeczywistości celowo wydłuża drogę. Jeszcze inna metoda dotyczy wydawania reszty: kierowca przelicza kwotę w walucie lokalnej po niekorzystnym kursie, zwracając znacznie mniej niż powinien. Czasem celowo „nie ma” drobnych i proponuje „zaokrąglenie w górę”. Najskuteczniejszym zabezpieczeniem jest zamawianie przejazdów przez aplikacje mobilne (Uber, Bolt, FreeNow), które z góry podają cenę. Jeśli korzysta się z tradycyjnej taksówki, należy wymagać włączenia taksometru przed odjazdem — w razie odmowy trzeba natychmiast opuścić pojazd. Warto także sprawdzić orientacyjną trasę w nawigacji przed wyjazdem, aby móc zweryfikować przebieg jazdy w trakcie przejazdu.

zobacz także:  Co to kredyt odnawialny - kto może wziąć kredyt odnawialny?

Podrobiona żywność i produkty regionalne

Kurorty nadmorskie i górskie obfitują w „lokalnych” sprzedawców oferujących rzekomo świeże lub tradycyjne produkty. Ryba określana jako świeży dorsz w rzeczywistości może okazać się rozmrożoną pangą, podwędzoną w domu zamiast wędzarnią, a jej waga na rachunku odpowiada stanowi przed rozmrożeniem — co sztucznie zawyża cenę. Podobnie sytuacja wygląda z oscypkami: autentyczne muszą zawierać minimum 60% mleka owczego i posiadać certyfikat. Tymczasem na straganach sprzedaje się sery produkowane z mleka krowiego, które tylko kształtem przypominają oscypek. Ich konsystencja i smak znacząco odbiegają od oryginału.

Alkohol oferowany przy drogach dojazdowych do ośrodków, szczególnie śliwowica, może być wyprodukowany z niebezpiecznego spirytusu. Butelki bez etykiet, brak dokumentów pochodzenia i nienaturalnie niska cena powinny wzbudzać podejrzenia. Spożycie takiego trunku prowadzi do zatruć, w skrajnych przypadkach — do trwałego uszczerbku na zdrowiu. Kupując produkty regionalne, warto kierować się sprawdzonymi źródłami, wymagać certyfikatów i nie ulegać naciskom sprzedawców zachęcających „okazyjnymi” promocjami. Dodatkowym zabezpieczeniem jest zakup w certyfikowanych punktach lub bezpośrednio od wytwórców posiadających umieszczone na widocznym miejscu dokumenty potwierdzające pochodzenie żywności.