Nic nie wskazuje na to, by import używanych samochodów do Polski miał w bliskiej przyszłości zmaleć. Wciąż dla wielu z nas kupno używanego auta to najlepsze wyjście. Jak więc obecnie przedstawia się sytuacja na rynku używanych aut? I jak to wyglądało w przeszłości?
Napływ używanych pojazdów — historia
Odpowiedź na pytanie, od kiedy Polacy kupują używane samochody, nie powinna nikogo zdziwić — robimy to od momentu, gdy tylko stało się to finansowo wykonalne. Możliwości budżetowe typowego Kowalskiego rzadko pozwalają na zakup nowego pojazdu prosto z salonu. A że większość z nas nie wyobraża sobie życia bez samochodu, musimy jakoś radzić sobie z ograniczeniami finansowymi. W takiej sytuacji dla wielu kupno używanego samochodu to najlepsze rozwiązanie, a często wręcz jedyne, na które można sobie pozwolić.
Handel używanymi wozami z zagranicy jest zjawiskiem, jakie możemy obserwować już od dawna, nie od razu jednak przybrało ono taką skalę jak obecnie. W okresie transformacji po 1989 roku Polacy ze zwiększoną intensywnością kupowali samochody, ale przez pewien czas udział samochodów używanych nie dominował nad nowymi autami. Dla przykładu w roku 2003 Polacy kupili osiem razy więcej nowych samochodów niż używanych.
Był to punkt przełomowy. Już od następnego roku procentowy udział pojazdów używanych zaczął drastycznie się zwiększać, aż w końcu w 2008 roku pobiliśmy rekord, sprowadzając z krajów Unii Europejskiej 1,1 mln używanych samochodów. Nie da się ukryć, że tempo zmian było zastraszające. W 2004 roku względnie nowe pojazdy osobowe, to znaczy nie starsze niż pięcioletnie, stanowiły aż 19,4% kupowanych przez Polaków — wystarczył zaledwie rok, by ta liczba zmniejszyła się do 12,7%. Właśnie wstąpienie Polski do Unii Europejskiej otworzyło drzwi do masowego importu używanych aut z krajów zachodnich, gdzie oferta była znacznie bogatsza, a ceny — mimo stanu pojazdów — wciąż konkurencyjne dla polskiego portfela.
Obecna skala importu
Statystyki importu używanych samochodów czasem trochę wzrosną, kiedy indziej nieco spadną, generalny trend jest jednak taki, że praktycznie z roku na rok są wyższe. W bieżącym roku padł kolejny rekord — w styczniu zarejestrowano 77 557 używanych samochodów osobowych sprowadzonych z zagranicy i jest to największa w naszej historii liczba używanych aut importowanych na początku roku.
W porównaniu do stycznia 2017 jest to wzrost aż o 18,5%. Kiedy taki pułap zostaje osiągnięty już w pierwszym miesiącu, można się spodziewać, że w ogóle rok 2018 jako całość okaże się rekordowy. Warto zaznaczyć, że trend ten nie dotyczy wyłącznie Polski — podobne zjawisko obserwuje się także w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie różnica w sile nabywczej społeczeństwa sprawia, że używane samochody z rynków zachodnich pozostają najbardziej dostępnym środkiem transportu dla rodzin o przeciętnych dochodach.
Preferencje zakupowe Polaków
Można na to pytanie odpowiedzieć w różny sposób, zależnie od tego, jakie weźmiemy pod uwagę kryteria. Na przykład warto wiedzieć, w jakim wieku są kupowane przez nas używane samochody. Niestety okazuje się, że nie tylko kupujemy używanych aut coraz więcej, ale też są one coraz starsze. W styczniu bieżącego roku ich średni wiek wynosił już 11 lat i 5 miesięcy.
Wśród importowanych do Polski używanych samochodów nadal dominują te marek niemieckich — to aż 42%. Następnych w kolejności aut francuskich i japońskich jest już znacznie mniej — to odpowiednio 17% i 14%. W zeszłym roku największą popularnością, jeśli chodzi o marki, cieszył się Volkswagen, a w następnej kolejności plasowały się Opel, Audi, Ford i Renault. Jednak, co ciekawe, najpopularniejszym modelem wśród importowanych używanych aut okazało się Audi A4.
Preferencje Polaków względem marek i modeli zależą w dużej mierze od dostępności części zamiennych oraz kosztów serwisowania. Niemieckie pojazdy, mimo wyższych cen napraw, cieszą się renomą trwałości i bezpieczeństwa, co sprawia, że wielu kierowców decyduje się na zakup starszego modelu premium zamiast nowego auta popularnej, budżetowej marki. Z kolei auta francuskie i japońskie zyskują na znaczeniu dzięki niższym kosztom eksploatacji oraz dostępności tanich zamienników części oryginalnych. Warto również zwrócić uwagę na rosnący udział pojazdów koreańskich — marek takich jak Hyundai czy Kia — które w ostatnich latach zyskały na wartości dzięki lepszej jakości wykonania oraz rosnącej sieci serwisów w Polsce.
Skąd sprowadzamy najwięcej aut
Polska importuje używane samochody głównie z Niemiec, Francji, Belgii oraz Holandii. Niemcy od lat pozostają bezkonkurencyjnym liderem — stąd pochodzi niemal połowa wszystkich importowanych pojazdów. Wynika to z kilku czynników: bliskość geograficzna ułatwia transport, niemiecki rynek motoryzacyjny jest ogromny, a kultura wymiany aut na nowsze co kilka lat sprawia, że oferta używanych pojazdów jest bogata i różnorodna. Z kolei Francja i Belgia dostarczają głównie aut marek krajowych — Renault, Peugeot, Citroën — które w Polsce są łatwe w serwisowaniu i mają dobrze rozbudowaną sieć dealerów oraz warsztatów.
Różnice w wieku sprowadzanych aut w zależności od kraju pochodzenia
Wiek importowanych pojazdów różni się w zależności od kraju pochodzenia. Z Niemiec sprowadzamy stosunkowo młodsze auta — średnio 8–10 lat, podczas gdy z krajów takich jak Włochy czy Grecja trafiają często pojazdy dwunastoletnie lub starsze. Wynika to głównie z różnic w zamożności społeczeństw oraz tempa wymiany floty samochodowej w poszczególnych państwach. W praktyce oznacza to, że polski nabywca musi dokładnie sprawdzić historię pojazdu oraz jego stan techniczny, szczególnie jeśli auto pochodzi z rynku, gdzie przebieg może być zafałszowany lub stan techniczny zaniedbany.
Jakie segmenty aut kupujemy najchętniej
Polacy preferują kompakty oraz sedany klasy średniej. W rankingach sprzedaży dominują modele takie jak Volkswagen Golf, Passat, Opel Astra, Ford Focus czy wspomniany wcześniej bestseller — Audi A4. Rosnącą popularnością cieszą się również SUV-y, mimo że jeszcze kilka lat temu segment ten był w Polsce niszowy. Wynika to z globalnego trendu oraz z tego, że oferta używanych SUV-ów na rynkach zachodnich zaczyna być coraz bogatsza i bardziej przystępna cenowo. Mniejszym zainteresowaniem cieszą się natomiast auta sportowe czy luksusowe limuzyny — ich koszty utrzymania, ubezpieczenia oraz napraw są często zbyt wysokie dla przeciętnego Polaka.
Preferowane rodzaje napędu
Pod względem rodzaju napędu dominują pojazdy z silnikami Diesla — stanowią one około 60% importowanych aut. Popularność oleju napędowego wynika głównie z niższego zużycia paliwa oraz z faktu, że auta używane sprowadzane są często przez osoby dojeżdżające do pracy na duże odległości. Diesle oferują też większy moment obrotowy i są bardziej trwałe przy intensywnej eksploatacji. Mimo rosnącej krytyki silników Diesla w kontekście ochrony środowiska oraz restrykcji dotyczących wjazdu do centrów miast w Europie Zachodniej, w Polsce nadal stanowią one najbardziej poszukiwaną opcję wśród kierowców. Pojazdy benzynowe stanowią około 35%, a pozostały udział to hybrydy, auta elektryczne oraz napędy gazowe (LPG/CNG).
Wzrost zainteresowania autami elektrycznymi i hybrydowymi
W ostatnich dwóch latach zauważalny jest wzrost importu aut hybrydowych i elektrycznych, choć ich udział w całkowitej liczbie sprowadzanych pojazdów wciąż nie przekracza kilku procent. Polacy coraz częściej sięgają po modele takie jak Toyota Prius, Nissan Leaf czy Renault Zoe, zwłaszcza w większych miastach, gdzie rozbudowuje się infrastruktura ładowania oraz wprowadzane są ulgi i preferencje dla pojazdów zeroemisyjnych. Niemniej, główną barierą pozostaje wysoka cena zakupu (nawet w przypadku aut używanych) oraz ograniczony zasięg starszych modeli elektrycznych. W miarę jak na rynkach zachodnich pojawia się więcej używanych aut elektrycznych po leasingu korporacyjnym, można spodziewać się dalszego wzrostu ich importu do Polski.
Problem zafałszowanych przebiegów i uszkodzeń powypadkowych
Jednym z największych zagrożeń przy zakupie używanego auta z importu jest zafałszowany przebieg oraz ukryte uszkodzenia powypadkowe. Szacuje się, że nawet co trzecie sprowadzone auto ma zmieniony licznik. Dlatego kluczowe jest sprawdzenie historii pojazdu w bazach takich jak Carfax, AutoCheck czy lokalne systemy rejestracyjne kraju pochodzenia. Coraz więcej firm oferuje usługi weryfikacji historii pojazdów przed zakupem, co pozwala uniknąć kosztownych pomyłek. Warto także zlecić niezależny przegląd techniczny u zaufanego mechanika przed finalizacją transakcji — pozwala to wykryć ukryte wady, które mogą wiązać się z wysokimi kosztami napraw już po sprowadzeniu auta do Polski.
Koszty importu i rejestracji używanego auta
Import używanego samochodu wiąże się z kilkoma dodatkowymi kosztami, których potencjalny nabywca powinien być świadomy. Do ceny zakupu należy doliczyć:
- Koszt transportu — zależnie od odległości i sposobu przewozu (laweta, sprowadzenie na własnych kołach)
- Opłata akcyzowa — w przypadku pojazdów młodszych lub o większej pojemności silnika
- Opłata skarbowa i rejestracyjna — tablice, dowód rejestracyjny, badanie techniczne
- Ubezpieczenie OC i AC — często wyższe dla aut importowanych z historią nieznanych poprzednich właścicieli
- Ewentualne naprawy i dostosowanie — np. wymiana opon, lampek, regulacja świateł
Łączny koszt importu i rejestracji może wynieść od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, dlatego przed podjęciem decyzji warto dokładnie przeliczyć, czy zakup za granicą rzeczywiście będzie bardziej opłacalny niż kupno porównywalnego pojazdu na polskim rynku wtórnym.







