piątek, 15 maja 2026
HotMoney

Najdziwniejsze dania w fast foodach! Czy to można zjeść?

Michał Fiszer 2026-04-18 Lifestyle, Pokazali w TV, Rankingi, Zdrowie Możliwość komentowania Najdziwniejsze dania w fast foodach! Czy to można zjeść? została wyłączona
Frytki na burgerze

Restauracje typu fast food prześcigają się w tworzeniu takiego menu, o którym będzie mówił cały świat. Popularne sieciówki mają różne dania w zakątkach globu, to co można prawdopodobnie kupić wszędzie to frytki. Wszelkie kanapki i inne dania są zróżnicowane w zależności danego kraju i lokalnych upodobań smakowych. Jakie są więc najdziwniejsze pozycje w menu restauracji szybkiej obsługi? Co warto spróbować, a czego lepiej unikać?

Kubełki KFC na Boże Narodzenie

Być może kubełki z kawałkami kurczaka, które znane są na całym świecie, nie są daniem szczególnie wyszukanym i dziwnym, ale zastanawiający jest fakt, kiedy to danie jest szczególnie popularne. Otóż w Japonii zamawia się je na Boże Narodzenie i trzeba to zrobić z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem. Wszystko zaczęło się od roku 1974, kiedy przeprowadzono masową promocję na potrawy fastfoodowe na święta, a Japończycy kochają amerykański konsumpcjonizm. Szybko to podłapali, a kubełka KFC z panierowanym kurczakiem stały się wręcz narodową tradycją świąteczną. Zamówienia w okresie przedświątecznym przekraczają liczbę składanych przez cały miesiąc w pozostałe pory roku — restauracje nie radzą sobie z napływem klientów, którzy stoją w kolejkach nawet kilka godzin. Japoński oddział KFC od lat wzmacnia tę tradycję kampaniami reklamowymi, w których postać Pułkownika Sandersa zaczyna przypominać Świętego Mikołaja.

zobacz także:  Wizyta u psychologa ile kosztuje? Jak przygotować się do wizyty u psychologa?

Czarne burgery w Japonii

Japonia nie przestaje zadziwiać pod względem nie tylko technologicznym, ale i kulinarnym. Ma to przełożenie na wymyślanie coraz bardziej innowacyjnych potraw. Po co jeść tradycyjne fast foody, skoro można stworzyć coś, co będzie chciał spróbować nie tylko mieszkaniec Japonii, ale i turysta? Będąc w tym kraju warto sięgnąć po burgera o nazwie Kuro Pearl. Przy jego „produkcji” używa się węgla z bambusa i sosu z atramentu kałamarnicy. To skutkuje oryginalnym wyglądem kanapki, ponieważ bułka, ale i niektóre elementy w jej środku są po prostu czarne. McDonald’s w Kraju Kwitnącej Wiśni wprowadził ten produkt po raz pierwszy w 2012 roku jako limitowaną edycję, a reakcje klientów sprawiły, że czarny burger powraca cyklicznie w różnych wersjach — także z czarnym serem i całkowicie czarną sałatą.

Burgery z makaronem i ryżem

To również kanapka, którą można spróbować w Japonii. Już na pierwszy rzut oka wyróżnia się ona niestandardowym wyglądem, składa się bowiem z bułki, makaronu, białego ryżu, tofu i sałaty. Oprócz tego w zestawie podawane są jeszcze frytki i zupa. Burger o nazwie Lotteria All-Star to próba połączenia lokalnych nawyków żywieniowych z zachodnim formatem — mieszkańcy Japonii tradycyjnie jedzą ryż lub makaron do większości posiłków, więc sieciówka postanowiła zaserwować te składniki także w kanapce. Co ciekawe, burger zyskał nieoczekiwaną popularność wśród studentów szukających maksymalnego nasycenia w jednym daniu — węglowodany w trzech postaciach sprawdzają się jako porcja na cały dzień.

zobacz także:  Polska w czołówce państw marnujących żywność

Słodkie hamburgery

Hamburgery zazwyczaj kojarzone są z mięsem, które jest głównym składnikiem kanapek. Ewentualnie można się spotkać z wersją wegetariańską, ale inną propozycję można znaleźć we Włoszech. Tam McDonald’s postanowił zaserwować hamburgery, w których zamiast kotletów znajduje się słodki, orzechowy krem. Kanapka ta nazywa się Sweety con Nutella. Wprowadzenie tej pozycji wzbudziło kontrowersje wśród dietetyków — standardowa porcja zawiera ponad 500 kalorii pochodzących niemal wyłącznie z cukru i tłuszczu. McDonald’s argumentował, że produkt ma stanowić alternatywę dla włoskich tradycyjnych śniadań, w których słodkie kanapki z kremem Nutella są powszechną praktyką od dziesięcioleci.

Hot dogi z popcornem

Jak popcorn to tylko USA. Jak się okazuje, w Ameryce Północnej nawet hot dogi mogą być przygotowane razem z kukurydzą. Kanapka o nazwie Cracker Jack została wymyślona dla stadionu baseballowego w Pittsburghu. Zamiast tradycyjnej bułki pszennej użyto chlebka naan, a w środku, poza parówką, dołączono jeszcze makaron z serem, sos karmelowy, papryczki jalapeno i popcorn z orzeszkami ziemnymi. Połączenie słodkiego sosu karmelowego, ostrej papryczki i słonego popcornu miało odzwierciedlać mieszankę smaków typową dla stadionowych przekąsek. Fani baseballu chętnie sięgają po tę pozycję właśnie podczas meczów — w zwykłych punktach fast food hot dog Cracker Jack pojawia się sporadycznie i głównie w regionach, gdzie baseballowa kultura kulinarna ma głębokie korzenie.

zobacz także:  Najmniejszy pies świata: jaka rasa, ile kosztuje?

Kanapka bez pieczywa

Popularne są również dania fastfoodowe, w których rezygnuje się z pieczywa. Tak jest w przypadku kanapki Double Down z KFC, gdzie zamiast bułki jest po prostu filet. Pomiędzy mięsem znajduje się dodatkowo żółty ser i bekon. Taka nowoczesna kanapka to prawdziwa bomba kaloryczna, bowiem ma ona ponad 500 kalorii, mało tego, znajduje się w niej ponad 1300 miligramów soli, co nie czyni jej szczególnie zdrową. Wprowadzenie Double Down w 2010 roku wywołało lawinę komentarzy dietetyków — dietetyczne opcje cateringu zaczęły być postrzegane jako odpowiedź na rosnącą świadomość konsumentów. Mimo krytyki kanapka odniosła sukces komercyjny i wróciła do menu KFC kilkakrotnie jako pozycja limitowana. Sieć argumentowała, że Double Down powstał z myślą o osobach stosujących dietę niskowęglowodanową, choć poziom soli i tłuszczu przekracza dzienne normy dla przeciętnego dorosłego człowieka. Warto dodać, że różnice między ofertą McDonald’s w Polsce i USA sięgają dalej niż same recepty — dotyczą również podejścia do marketingu.