wtorek, 28 kwietnia 2026
HotMoney

Kurs franka szwajcarskiego, a sytuacja frankowiczów

Agnieszka Czajka 2026-04-18 Kredyty, Kredyty hipoteczne, Kursy walut, News, Waluty Możliwość komentowania Kurs franka szwajcarskiego, a sytuacja frankowiczów została wyłączona
Frank szwajcarski

Osoby, które ponad dekadę temu zaciągały zobowiązania denominowane we frankach szwajcarskich były w korzystnej sytuacji – kurs oscylował wówczas wokół 2 zł. W 2008 roku dynamika rynku walutowego gwałtownie się zmieniła, a tzw. czarny czwartek, kiedy notowania CHF wzrosły do rekordowych 5 zł, okazał się dramatycznym ciosem dla osób spłacających takie kredyty. Jak obecnie wygląda ich położenie finansowe i jakie scenariusze rysują się na najbliższe lata?

Wahania wartości franka w 2018 roku

Już w 2017 roku wartość szwajcarskiej waluty ustabilizowała się poniżej poziomu 4 zł. W roku 2018 tendencja spadkowa utrzymywała się – najmniejszą wartość zanotowano w kwietniu, gdy frank kosztował ok. 3,40–3,50 zł. W maju nastąpiło stopniowe umocnienie do poziomu 3,70 zł, a w miesiącach letnich kurs utrzymywał się między 3,70 a 3,80 zł. To znacząca poprawa względem sytuacji po 15 stycznia 2015 roku, gdy kurs wystrzelił powyżej 5 zł po decyzji szwajcarskiego banku centralnego o uwolnieniu kursu CHF wobec euro.

W sierpniu notowania waluty oscylowały wokół 3,80 zł. Analitycy rynkowi przewidywali dalszy, choć umiarkowany spadek wartości franka – jednak bez powrotu do ekstremalnie niskich poziomów z lat 2004–2008, kiedy kurs nie przekraczał 2,20 zł. Warto przy tym zauważyć, że relacja między kursem walutowym a rzeczywistym obciążeniem raty zależy nie tylko od samego CHF, lecz również od spreadu stosowanego przez banki w swoich tabelach kursowych oraz od tego, jak znaczną część kapitału kredytobiorca już spłacił.

zobacz także:  Wybory w Hiszpanii, Opóźniony brexit... - przegląd 5 kwiecień 2019

Propozycja ustawowej pomocy dla kredytobiorców

Dla kredytobiorców frankowych pojawiła się dodatkowa perspektywa rozwiązania problemu – w pierwszym kwartale 2018 roku media szeroko omawiały prace nad projektem ustawy dotyczącej przewalutowania kredytów mieszkaniowych. Jakie zapisy zawierał ten dokument i czy miał szansę na wejście w życie?

Obietnice z kampanii prezydenckiej

W czasie kampanii wyborczej Andrzej Duda zapowiadał przewalutowanie kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich po kursie historycznym z dnia ich zaciągnięcia. Powstał nawet projekt ustawy, który jednak nie trafił do parlamentu – jego wprowadzenie oznaczałoby zbyt duże obciążenie finansowe dla sektora bankowego, zagrażające stabilności systemu. Eksperci zwracali uwagę, że odgórne narzucenie kursu sprzed kilkunastu lat mogłoby skutkować stratami rzędu dziesiątek miliardów złotych, co w konsekwencji przełożyłoby się na kryzys płynności wielu instytucji finansowych.

Założenia zmodyfikowanej propozycji

Zmodyfikowany projekt zakładał obowiązek zwrócenia przez banki różnic między kursem NBP a stosowanymi wewnętrznymi tabelami kursów. W kolejnych wersjach dokumentu pojawiły się dalsze korekty, które ograniczały zakres ingerencji do nakłonienia instytucji finansowych do większych ustępstw wobec frankowiczów podczas ewentualnego procesu przewalutowania – bez narzucania sztywnych mechanizmów. W praktyce oznaczało to, że ustawa miała pełnić raczej rolę impulsu do negocjacji niż sztywnego rygoru prawnego, pozostawiając znaczną swobodę w ustalaniu warunków ugód indywidualnych.

zobacz także:  Ustawa antylichwiarska, Stan wyjątkowy... - przegląd 14 lutego 2019

Sytuacja osób spłacających zobowiązania w CHF

Większość osób spłacających zobowiązania denominowane w walucie obcej oczekuje obecnie wiążących decyzji ze strony władz państwowych, co często odbywa się kosztem zaniechania negocjacji bezpośrednio z bankiem. Na tę bierność znaczący wpływ ma rekordowo niski kurs franka, jaki można było zaobserwować w ostatnich miesiącach 2018 roku – wielu kredytobiorców uznało, że tymczasowa poprawa sytuacji na rynku walutowym zmniejsza pilność podejmowania działań.

Ryzyko przerzucenia kosztów na szerszą grupę klientów

Czy wyczekiwanie na rządowe rozwiązanie stanowi optymalną strategię? Ekspercy ostrzegają, że wprowadzenie nowych przepisów może skutkować przerzuceniem kosztów wsparcia frankowiczów na szerszą grupę klientów banków. Instytucje finansowe tradycyjnie kompensują straty poprzez podnoszenie marż w nowych umowach oraz ograniczanie dostępności taniego finansowania dla kolejnych kredytobiorców, co może negatywnie wpłynąć na całość rynku nieruchomości. Dodatkowo banki mają możliwość zwiększenia oprocentowania kredytów gotówkowych i innych produktów, co ostatecznie obciąża budżety wielu gospodarstw domowych niezwiązanych bezpośrednio z problemem walutowym.

Alternatywne rozwiązania dla zadłużonych we frankach

Zamiast biernego oczekiwania kredytobiorcy mogą rozważyć indywidualne negocjacje z bankiem – wiele instytucji oferuje programy ugodowe przewidujące częściowe umorzenie zobowiązania lub zamrożenie kursu na preferencyjnym poziomie. Drugim wariantem pozostaje dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, szczególnie w przypadkach kwestionowania zgodności umowy z prawem konsumenckim – orzecznictwo polskich sądów coraz częściej staje po stronie kredytobiorców, uznając niektóre klauzule umowne za niedozwolone.

zobacz także:  Kredyt odnawialny czy gotówkowy - co bardziej się opłaca?

Warto również rozważyć refinansowanie zadłużenia poprzez zaciągnięcie nowego kredytu hipotecznego w złotych, zwłaszcza jeśli aktualny poziom zdolności kredytowej oraz wartość nieruchomości pozwalają na uzyskanie korzystniejszych warunków. Tego rodzaju operacja wymaga jednak szczegółowej analizy kosztów – uwzględniającej prowizje, opłaty przygotowawcze oraz różnicę w wysokości rat – ale może przynieść długoterminową stabilizację wydatków domowych i uniezależnienie od wahań kursu waluty.