Trwają dyskusje na temat propozycji nowelizacji przepisów znajdujących się w ustawie o ochronie przyrody, dotyczących wycinki drzew na cudzej posesji. Na jakim etapie jest projekt? I jakich sytuacji miałby dotyczyć?
- Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody
- Czy będzie możliwa wycinka na cudzej posesji?
- Wycinka drzew na własnej posesji
Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody
W kwietniu tego roku w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa odbyło się pierwsze czytanie projektu sporządzonego przez Komisję ds. Petycji w sprawie możliwości wycinki drzew znajdujących się na cudzej posesji. Zmiany te miałyby zostać uwzględnione w nowelizacji ustawy o ochronie przyrody.
Projekt dotyczy drzew chorych oraz zniszczonych, które mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, a także dla sąsiadujących budynków. Według propozycji, wycinki nie można by dokonać na własną rękę. Projekt daje jednak możliwość zgłoszenia takiej sprawy do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, który wydaje decyzję, wraz z określeniem terminu usunięcia drzewa.
W sytuacji niedostosowania się właściciela działki do wydanej decyzji samorząd mógłby usunąć drzewo na jego koszt. W przypadkach bezpośredniego zagrożenia, gdy np. konar jest nadłamany, wójt mógłby nadać rygor natychmiastowej wykonalności.
W propozycji wycinki drzew doprecyzowano również, że przepisy miałyby obejmować drzewa leżące na posiadłościach wpisanych do rejestru zabytków, z tą różnicą, że prawo do podjęcia ostatecznej decyzji miałby wojewódzki konserwator zabytków.
Regulacje dotyczące usuwania drzew z sąsiedniej działki
Na razie niewiele na to wskazuje. Choć ideą projektu jest skrócenie i ułatwienie procesu uzyskiwania zgody na wycinkę chorych lub uszkodzonych drzew, projekt nie spotkał się dotychczas z aprobatą.
Pomysł ten nie podoba się Komisji ds. Ochrony Środowiska oraz wiceminister środowiska. Przede wszystkim wskazuje się, że złożone w sejmie propozycje są niedopracowane oraz posiadają zbyt wiele luk prawnych. Ponadto wyrażona została wątpliwość, czy takie rozwiązanie nie doprowadziłoby do powstania ostrych konfliktów między sąsiadami — szczególnie w sytuacjach, gdy ocena stanu drzewa budzi kontrowersje.
Projekt zawiera niejasności dotyczące procedury odwoławczej oraz kwestii odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w trakcie usuwania drzew. Nie sprecyzowano również, jakie konkretnie kryteria miałyby decydować o uznaniu drzewa za niebezpieczne — pozostawienie tej kwestii uznaniu urzędnika może prowadzić do arbitralnych decyzji.
Choć decyzja dotycząca projektu Komisji ds. Petycji powinna zostać ujawniona w październiku, przeważają opinie, że w obecnej postaci pomysł ten może zostać odrzucony.
Aktualne przepisy regulujące usuwanie drzewostanu z własnej działki
Warto przypomnieć, jakie obecnie obowiązują przepisy w sprawie wycinki drzew na własnej posesji — przez często zmieniające się regulacje w tym zakresie właściciele działek mogą mieć wątpliwości.
17 czerwca 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o przyrodzie i ochronie zabytków, która ma zapobiegać masowej wycince drzew, do której dochodziło wcześniej na podstawie obowiązujących przepisów. Nowelizacja wprowadziła obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa o obwodzie pnia mierzonym na wysokości 5 cm powyżej poziomu gruntu wynoszącym co najmniej 80 cm dla topoli, wierzb, klonu jesionolistnego i klonu srebrzystego, a dla pozostałych gatunków drzew — 50 cm.
Na wycinkę drzew o określonym obwodzie i wysokości, znajdujących się na własnej posesji, należy uzyskać zezwolenie. Ponadto trzeba zgłaszać, w jakim miejscu drzewa te rosną. Gmina, przed podjęciem decyzji, dokonuje oględzin na wyznaczonym terenie i na ich podstawie wydaje pozwolenie lub odrzuca wniosek. Właściciel składający wniosek musi wykazać uzasadnioną przyczynę — może to być zagrożenie dla bezpieczeństwa, kolizja z planowaną inwestycją lub stan fitosanitarny drzewa.
Nielegalne usunięcie drzewa może skutkować karami pieniężnymi, których wysokość zależy od gatunku oraz rozmiaru usuniętego drzewa. Stawki określa rozporządzenie Rady Ministrów i wahają się od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za jedno drzewo — w przypadku cennych gatunków lub okazałych okazów opłata może być szczególnie dotkliwa.







