wtorek, 28 kwietnia 2026
HotMoney

Sytuacja w polskiej służbie zdrowia: protesty, długi szpitali, gdzie jest najgorzej?

Adam Leszkiewicz 2026-04-18 News, Pokazali w TV, Praca, Prawo, Przepisy, Zdrowie Możliwość komentowania Sytuacja w polskiej służbie zdrowia: protesty, długi szpitali, gdzie jest najgorzej? została wyłączona
lekarz z długopisem

przyczyny niezadowolenia w sektorze medycznym

Protesty w służbie zdrowia nie są zjawiskiem nowym ani sporadycznym. Ledwo ustają jedne, na ich miejsce pojawiają się kolejne. Ich źródłem pozostaje przede wszystkim kwestia wynagrodzeń — pensji nieadekwatnych do poziomu wykształcenia oraz trudu, jakiego wymaga praca w placówkach medycznych.

Długotrwałe studia, ciągła potrzeba dokształcania poprzez kursy i szkolenia, praca obciążająca zarówno fizycznie jak i psychicznie, wykonywana pod dużą presją i związana z ogromną odpowiedzialnością za zdrowie i życie pacjentów — z tym wszystkim zmierzają się lekarze, pielęgniarki i pozostali pracownicy sektora medycznego. W zestawieniu z takimi wymaganiami wynagrodzenie często okazuje się niewystarczające, co w sposób naturalny prowadzi do niezadowolenia i aktów protestu.

W polskiej służbie zdrowia występują przy tym ogromne dysproporcje płacowe między poszczególnymi placówkami i regionami, a sytuacja nie ulegnie poprawie dopóki te różnice nie zostaną zniwelowane poprzez spójne rozwiązania systemowe.

skala zobowiązań publicznych placówek medycznych

Problem nie ogranicza się wyłącznie do niskich wynagrodzeń personelu. Pieniędzy brakuje również na odpowiednie wyposażenie szpitali i zakup niezbędnego sprzętu medycznego. W pierwszym półroczu 2018 roku zadłużenie publicznych szpitali i instytutów badawczych sięgnęło łącznie 12,7 mld złotych, z czego 1,6 mld stanowiły zobowiązania wymagalne — czyli takie, których terminy płatności minęły, a nie zostały ani umorzone, ani przedawnione.

zobacz także:  Jak zawiesić działalność gospodarczą?

Szczególnie interesująca jest struktura tego zadłużenia. Nie wszystkie szpitale borykają się z problemami finansowymi — wręcz przeciwnie. Aż 73% placówek w ogóle nie ma zobowiązań wymagalnych, natomiast 80% takich zobowiązań jest generowanych przez zaledwie 4% szpitali, co odpowiada około 50 placówkom w całym kraju.

Według wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego taki rozkład długu sugeruje, że przyczyny problemów służby zdrowia nie sprowadzają się wyłącznie do wad systemowych. Te dane wyraźnie wskazują na rolę jakości zarządzania poszczególnymi jednostkami. Dobrze zarządzane placówki potrafią utrzymać równowagę finansową nawet w warunkach niedofinansowania systemu, podczas gdy źle zarządzane pogrążają się w spirali zadłużenia.

regionalny szpital w grudziądzu jako szczególny przypadek

Najgorsza sytuacja finansowa dotyczy Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr W. Biegańskiego w Grudziądzu — to najbardziej zadłużona placówka medyczna w Polsce. W ciągu zaledwie pięciu lat jej zadłużenie wzrosło ponad dwukrotnie: z 203 mln zł do 420 mln zł. Jak wykazała Najwyższa Izba Kontroli, niemal 70% nieruchomości szpitala jest obciążonych hipoteką.

NIK oceniła działania władz miasta — będących formalnie właścicielem szpitala — jako nieskuteczne i niewystarczające. Od 2006 roku miastem rządzi Platforma Obywatelska, którą obecnie lokalna opozycja oskarża o to, że przez dopuszczenie do takiego zadłużenia szpitala znacząco pogorszyła finansowe perspektywy całego Grudziądza.

zobacz także:  Okres bezodsetkowy w spłacie zadłużenia na karcie kredytowej – czym jest i jak korzystać?

Obecnie sytuacja stała się na tyle wyjątkowa, że załodze szpitala pensje wypłaca firma finansowa, w której placówka jest zadłużona — taki stan rzeczy nie może się utrzymywać i wymaga niezwłocznej interwencji.

działania naprawcze dla poprawy kondycji placówek

Taki stan nie może trwać, dlatego konieczne jest podjęcie konkretnych działań, które poprawią sytuację polskiej ochrony zdrowia. Jednym z planowanych kroków ma być zmiana przepisów prawnych dotyczących nadzoru nad szpitalami. Nowe regulacje mają wzmocnić kontrolę podmiotów tworzących szpitale nad ich bieżącą działalnością oraz wprowadzić bardziej rygorystyczne zasady odpowiedzialności zarządzających placówkami. Nieodzowna będzie też weryfikacja wyceny procedur medycznych, która często nie odpowiada rzeczywistym kosztom ich wykonania.

Poprawę sytuacji finansowej ma przynieść również ustawa 6% PKB, zgodnie z którą wydatki publiczne na ochronę zdrowia mają stopniowo rosnąć do osiągnięcia pułapu 6% PKB w roku 2024. Założenie to zakłada systematyczny wzrost nakładów, choć pytanie pozostaje, czy tempo tego wzrostu będzie wystarczające, aby nadążyć za rosnącymi potrzebami starzejącego się społeczeństwa oraz postępem medycznym.

zobacz także:  Najmodniejsze kolory samochodów, jakie kolory samochodów lubią Polacy?