czwartek, 30 kwietnia 2026
HotMoney

Rząd zapowiada emerytury dla matek

Michał Fiszer 2018-09-04 Emerytura, Gospodarka, News, Polityka Możliwość komentowania Rząd zapowiada emerytury dla matek została wyłączona
Rodzice i dzieci na łóżku

Obecna partia rządząca wkłada znaczny wysiłek w przygotowanie oferty społecznej przed zbliżającymi się wyborami. W ramach pakietu nowych rozwiązań pojawia się program świadczeń dla kobiet, które wychowały co najmniej czworo dzieci i z tego powodu nie budowały historii zatrudnienia. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło konkretne założenia tego projektu.

Projekt i harmonogram wdrożenia świadczenia

Zapowiedzi wprowadzenia emerytur dla matek pojawiały się już kilka miesięcy wcześniej, początkowo jednak bez szczegółów implementacyjnych. Aktualnie projekt ustawy jest na etapie finalnym — do końca bieżącego roku dokument ma przejść wszystkie procedury legislacyjne. Według ministerialnych planów pierwsze świadczenia trafią do uprawnionych osób już w roku następnym. Tempo prac legislacyjnych sugeruje, że ta regulacja ma zostać wdrożona przed okresem kampanii wyborczej, co pozwoli partii rządzącej zaprezentować konkretny rezultat polityki społecznej.

Kryteria uprawnień do świadczenia matczynego

Prawo do świadczenia uzyskają kobiety, które urodziły i samodzielnie wychowały minimum czwórkę dzieci, nie gromadząc jednocześnie okresu składkowego z tytułu zatrudnienia. Ustawa ma dowartościować wkład kobiet, które poświęciły aktywność zawodową na rzecz funkcji opiekuńczych w rodzinie. Warto odnotować, że przepisy uwzględniają także mężczyzn — ojcowie sprawujący samodzielną opiekę nad co najmniej czwórką dzieci po śmierci matki również mogą się ubiegać o to świadczenie. Projekt zakłada weryfikację faktycznego wychowywania dzieci, a nie tylko formalnego macierzyństwa czy ojcostwa — sytuacje takie jak wcześniejsze umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej mogą wykluczać z możliwości otrzymania wsparcia.

zobacz także:  Zamrożenie cen prądu, Sankcje na irańską ropę... - przegląd 28 czerwiec 2019

Wysokość świadczenia dla matek

Kwota miesięcznego świadczenia będzie odpowiadać najniższej emeryturze w systemie, czyli 880 złotych netto. Według szacunków resortu takim wsparciem może zostać objętych około 80 tysięcy osób, w tym również mężczyzn spełniających określone kryteria. Ta wysokość nie rekompensuje pełnych wydatków związanych z wychowaniem dzieci, ale ma stanowić częściowe zabezpieczenie dla osób, które z powodu obowiązków rodzinnych nie nabyły prawa do regularnej emerytury. W porównaniu do innych świadczeń tego typu kwota ta pozostaje na poziomie minimalnym, choć automatycznie podlega corocznemu mechanizmowi waloryzacji emerytur.

Procedura uzyskania świadczenia

Świadczenie matczyne nie zostanie przyznane z urzędu. Zainteresowani będą musieli złożyć dedykowany wniosek w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych lub Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Próg wieku uprawniający do otrzymania świadczenia wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Podstawowym warunkiem pozostaje wychowanie co najmniej czworga dzieci. Pozbawienie władzy rodzicielskiej dyskwalifikuje z możliwości otrzymania takiego wsparcia finansowego.

Procedura weryfikacji wniosku obejmuje sprawdzenie dokumentów potwierdzających zarówno fakt urodzenia dzieci, jak i ich faktyczne wychowanie przez wnioskodawcę. W praktyce oznacza to konieczność przedłożenia aktów urodzenia, a w niektórych przypadkach dodatkowych zaświadczeń potwierdzających ciągłość opieki. Osoby, które przerwały opiekę z przyczyn niezależnych od siebie — na przykład z powodu choroby dziecka wymagającej instytucjonalnej opieki medycznej — mogą ubiegać się o indywidualną ocenę sprawy przez organ rentowy.

zobacz także:  Jak obliczać podatek dochodowy? Kiedy korzystać z pomocy księgowej w firmie?

Obciążenie budżetu państwa

Realizacja programu wiąże się z wymiernymi kosztami dla finansów publicznych. Szacuje się, że w pierwszym pełnym roku funkcjonowania emerytury dla matek pochłoną ponad 700 milionów złotych. To znacząca pozycja budżetowa, choć nie dorównująca skali wydatków na programy typu „500+” czy „Dobry Start”, które zostały utrzymane w strukturze świadczeń społecznych. Środki na realizację programu pochodzą z bieżących dochodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co oznacza, że nie wymaga to tworzenia odrębnego źródła finansowania.

Analitycy zwracają uwagę, że rzeczywista liczba beneficjentów może okazać się wyższa niż pierwotne szacunki — zwłaszcza w grupie osób po 60. roku życia, które dotychczas nie korzystały z systemu emerytalnego. Długoterminowy wpływ tego programu na stabilność FUS będzie zależał od dynamiki demograficznej oraz od tego, czy w kolejnych latach nie nastąpi rozszerzenie uprawnień na osoby z mniejszą liczbą dzieci.