piątek, 17 Sierpień 2018
HotMoney

Raty 0 procent, czy zawsze jest to zero procent gdy kupujesz sprzęt na raty w sklepie?

kupowanie online

Wiele sklepów zachęca konsumentów do zakupów, oferując sprzęt na raty z oprocentowaniem wynoszącym 0 procent. Ci, którzy nie są w posiadaniu gotówki, chętniej więc kupują sprzęt AGD i RTV oraz inne przedmioty, które można nabyć z zerowym oprocentowaniem. Pozostaje jednak pytanie, czy aby na pewno oddaje się tyle, ile kosztuje nabyta rzecz, czy jednak jest to nieco więcej?

Czym są raty 0%?

Zanim odpowiemy sobie na pytanie, czy na pewno raty 0 procent są zawsze, czy jednak coś się dopłaca, zastanówmy się, czym w ogóle są raty 0%. Być może dzięki temu stanie się bardziej oczywiste to, czy aby na pewno kupując sprzęt i korzystając z tego typu finansowania, nie trzeba ponieść żadnych dodatkowych kosztów.

Raty 0% to nic innego, jak kredyt. Dlaczego? Nie oddajemy pieniędzy za kupiony sprzęt sklepowi, tylko bankowi lub innej firmie pożyczkowej. To on przekazuje środki pieniężne sklepowi, byśmy my mogli otrzymać zakupioną rzecz. Tak więc, chcąc skorzystać z opcji zakupu sprzętu lub innych przedmiotów na raty 0%, trzeba wypełnić wniosek kredytowy, w którym należy podać wiele informacji na swój temat, aby mogła być sprawdzona zdolność kredytowa.

Zalety rat 0%

Dlaczego promocja raty 0% jest kusząca? Przede wszystkim z uwagi na to, że w sytuacji, w której nie ma się gotówki można cieszyć się z posiadania nowej rzeczy, czasami niezbędnej. W momencie, gdy ma się pieniądze, ale lokuje się je na lokacie lub koncie oszczędnościowym, zamiast wydawać na zakupy – ma się zysk z oprocentowania. Co więcej, nie nadwyręża się domowego budżetu jednorazowym wysokim wydatkiem i ma się w razie czego pieniądze na koncie. Jeśli weźmie się rzecz na raty i będzie się ją właściwie spłacać, wówczas buduje się dobrą historię kredytową. Warto również wspomnieć o tzw. dyscyplinie finansowej – płacąc raty wyrabiamy w sobie nawyk oszczędzania.

Wady rat zero procent

Oczywiście zakup na raty ma też swoje wady. Przede wszystkim jest długiem. Dla wielu osób nie jest to pożądany stan. Czują się źle będąc zadłużonym. Kredyt wymaga również konieczności pilnowania rat, chyba że ustali się stałe polecenie zapłaty. Co istotne dla osób, dla których czas jest ważny – dokonanie zakupu na raty jest czasochłonne. Trzeba wypełnić dokumenty, oczekiwać na weryfikację. Kupując np. sprzęt RTV za gotówkę, można negocjować cenę. W przypadku finansowania zakupu kredytem – nie ma takiej możliwości. Co więcej, często cena produktu jest wyższa niż u konkurencji czy online, gdyż w niej ukryte są koszty kredytu. Ostatnią wadą mogą być ukryte koszty, ale o tym szerzej piszemy poniżej.

Czy raty 0% są możliwe?

A teraz meritum całego tekstu: czy kupując w sklepie sprzęt i korzystając z promocji raty 0% na pewno się nic nie dopłaca? Niestety rzadko kiedy tak jest. Owszem, zdarzają się „prawdziwe” oferty z zerowym RRSO. Jednak częściej trzeba doczytać to, co małym druczkiem. Tam zapisane bywają ważne rzeczy, wpływające na wysokość zobowiązania.

Najczęściej okazuje się, że konieczne jest wykupienie ubezpieczenia kredytu. Są sklepy, w których można z niego zrezygnować, ale niestety nie zawsze. Rzadko kiedy sprzedawca w ogóle i tym mówi.

Kolejną pułapką przy kredycie 0% może być płatne przedłużenie gwarancji.

Zdarza się, że reklamowane 0% jest, ale tylko w przypadku, gdy wybierze się krótki okres spłaty, np. tylko w przypadku 10 rat. Co więcej, odnotowano, że były oferty, w których rata nie była miesięczna, ale tygodniowa.

Są też przypadki, w których aby klient mógł skorzystać z promocji, ma wydawaną kartę kredytową, a jej koszty musi ponosić.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, co w przypadku zakończenia spłacania kredytu. Jeśli będziemy chcieli dostać informację o tym, że wszystkie raty zostały zapłacone, wówczas może się okazać, że musimy zapłacić za wydanie oświadczenia niemałe pieniądze.

udostępnij: