piątek, 16 Listopad 2018
HotMoney

Pracownicy LOT-u zapowiadają strajk – czy jest się czego obawiać?

Dziewczyna przed rozkładem odlotów

Kilka dni temu do mediów trafiła informacja o tym, że pracownicy LOT planują strajk we wrześniu, który dotkliwie odczują pasażerowie. Prezes LOT natomiast twierdzi, że nie ma żadnych legalnych podstaw do tego, by w ogóle taki strajk przeprowadzić, a to, co robią pracownicy to zwykłe straszenie pasażerów. Czego domagają się osoby pracujące w LOT i czy faktycznie przewidywany protest może utrudnić komunikację lotniczą we wrześniu?

O co wnioskują pracownicy LOT?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze. Pracownicy LOT, w tym piloci, stewardessy i stewardzi domagają się podwyżek i powrotu do zasad wynagradzania z 2010 roku. Ich postulaty dotyczą także zmiany formy zatrudnienia, obecnie ponad połowa personelu musi posiadać własną działalność. W sierpniu tego roku planowano rozmowę z Premierem Mateuszem Morawieckim, którzy przecież jest zwierzchnikiem narodowego przewoźnika lotniczego. Niestety, nie pojawił się na niej nawet żaden przedstawiciel rządu, co jeszcze bardziej rozzłościło pracowników LOT.

Wpływ na strajk pracowników mają nie tylko pieniądze. Twierdzą oni, że wątpliwe jest bezpieczeństwo wielu maszyn, które są eksploatowane w LOT. Mało tego, przeglądów technicznych dokonują już nie pracownicy LOT, ale zewnętrzna spółka. Samolot sprawdza też kapitan, ale ma na to niewiele czasu, z reguły około godziny. Często jest tak, że nawet jeśli pilot zgłosi usterkę, samolot i tak wyrusza w trasę, co jest naruszeniem zasad bezpieczeństwa.

Kiedy odbędzie się strajk LOT?

Przedstawiciele związków zawodowych rozważają połączenie strajku z protestem sektora budżetowego, a ten zapowiadany jest między 20. a 22.09.2018 r. Wrzesień to jeszcze miesiąc, kiedy wiele osób wyjeżdża na urlopy, zatem strajk ten może poważnie sparaliżować działanie lotniska i uniemożliwić podróż turystom. Już same zapowiedzi protestu wywołały u podróżujących we wrześniu liniami LOT spory niepokój.

Co na to prezes LOT?

Prezes LOT, Rafał Milczarski, twierdzi, że nie ma żadnych podstaw do tego, by przeprowadzić strajk. Zapowiedział też, że podjęcie działalności mających na celu utrudnienie funkcjonowania lotniska i obsługi pasażerów będzie miało swoje konsekwencje prawne. Prezes zapewnił także, żeby osoby planujące w tym czasie wylot nie obawiały się, że lot nie dojdzie do skutku, ponieważ zrobione zostanie wszystko, by lotnisko pracowało w tym dniu normalnie.

1 komentarz

  1. Marta 2018-09-18, godz. 12:08

    Jak ostatnio był strajk to LOT liczył spore straty, już sama zapowiedź strajku to straty, bo ilu klientów zrezygnuje z lotów nie mając pewności tego, czy nie pojawią się problemy.

Dodaj komentarz