piątek, 16 Listopad 2018
HotMoney

Polacy systematycznie spłacają kredyty we frankach

Frank szwajcarski

Jak wynika z najnowszych statystyk, Polacy systematycznie spłacają kredyty we frankach, znacząco maleje zadłużenie w stosunku po poprzednich lat. Jakie wnioski podaje Biuro Informacji Kredytowej?

Maleje liczba kredytów we frankach

BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, podaje optymistyczne liczby, z których jasno wynika, że Polacy regularnie spłacają zaciągnięte kilka lat temu kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich. Według najnowszych danych od czerwca 2017 roku do czerwca 2018 roku ubyło aż 27 tys. rachunków, do spłaty pozostaje natomiast 482 tys. zobowiązań.

A jak wygląda obecna sytuacja kredytobiorców? W czerwcu bieżącego roku było ich w Polsce 15,35 mln, w tym 838,17 tys. to tzw. frankowicze – stanowią oni już tylko 5,5% wszystkich zadłużonych osób. Natomiast sumaryczna kwota do spłaty wynosi 608,5 mld zł, z czego 138,56 mld to zobowiązania dotyczące kredytów we frankach – jest to 22,8% całości.

A jak to wyglądało w stosunku do poprzednich lat? Według danych BIK liczba rachunków kredytowych we frankach szwajcarskich wynosiła:

    • 530,61 tys. w 2016 roku;
    • 495,61 tys. w 2017 roku;
    • 482,15 tys w czerwcu 2018 roku.

Spadek wartości kursu franka

Jak już informowaliśmy wcześniej, w 2017 roku oraz w 2018 roku można zaobserwować najniższy kurs franka szwajcarskiego od kilku lat, co niewątpliwe ma wpływ na obecną sytuację kredytobiorców. Na dzień dzisiejszy wynosi kurs wynosi 3,7379 zł, przy czym jego najniższa wartość została osiągnięta w kwietniu tego roku – wynosiła 3,4408 zł. W sierpniu natomiast widoczna jest tendencja spadkowa, która według prognoz powinna się utrzymać.

Frankowicze, a sytuacja polityczno-gospodarcza

Na systematyczność w spłacaniu rat kredytów mieszkaniowych denominowanych we franku szwajcarskim wpływ mają również niskie stopy procentowe oraz wzrost wynagrodzeń Polaków. Ponadto specjalista z BIK zauważył, że na przestrzeni lat okazało się, że kredyty we frankach cechują się niskim poziomem szkodowości.

Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że wielu kredytobiorców zdecydowało się na przewalutowanie zobowiązania, co było najkorzystniejszym rozwiązaniem w czasach, gdy kurs CHF znacząco wzrastał. Nie można także nie wspomnieć o sytuacji politycznej, którą dokładnie opisaliśmy w tym artykule – przypominamy, że pomimo wielu obietnic ze strony rządu nie zostały podjęte działania, których oczekiwali frankowicze. Choć jak wynika z najnowszych danych BIK-u, Polacy pomimo tego coraz lepiej radzą sobie ze spłatą zadłużenia.

1 komentarz

  1. miszcz 2018-09-03, godz. 11:50

    Czyli kredyt we frankach wcale nie jest taki straszny. Patrząc na te wszystkie wyliczenia, osób, które wzięły takie zobowiązania jest zdecydowanie mniej niż całej reszty. Inni też mają problemy, a na pomoc liczyć nie mogą. Poza tym, jak ktoś jest mądry to już wcześniej problem rozwiązał, a znam takie przypadki. Rodzice znajomego wzięli kredyt we frankach na budowę domu, potem zaczęły się pojawiać problemy i szybko zareagowali przewalutując kredyt. Udało się i nikt nie jęczał, że kredyt, że franki i jacy są biedni.

Dodaj komentarz