poniedziałek, 20 kwietnia 2026
HotMoney

Kto kupi Radio Zet?

Adam Leszkiewicz 2026-04-18 Firma, Gospodarka, Inwestowanie, News, Prasa Możliwość komentowania Kto kupi Radio Zet? została wyłączona
mikrofon w studiu

Kim jest nabywca grupy medialnej Eurozet?

Latem 2018 roku grupa Eurozet znalazła nabywcę w osobie koncernu Czech Media Invest. Transakcję sfinalizowano za pośrednictwem spółki zależnej Czech Radio Center, której największym akcjonariuszem pozostaje Daniel Kretinsky — miliarder zajmujący piąte miejsce wśród najbogatszych obywateli Czech.

Majątek Kretinsky’ego szacuje się na 59 miliardów koron czeskich, co odpowiada równowartości 9,9 miliarda złotych. W Polsce biznesmen ten zyskał rozpoznawalność jako właściciel holdingu EPH, który przejął kopalnię Silesia w Czechowicach Dziedzicach.

Czech Media Invest w momencie zakupu był już właścicielem czterech dzienników — między innymi Blesk, Reflex i Sport — oraz licznych serwisów internetowych i magazynów prasowych. W portfolio koncernu znajdowały się także dwie drukarnie. Spółka prowadziła również dystrybucję prasy i książek, dysponując siecią obejmującą około 18 tysięcy punktów sprzedaży, co czyniło ją liderem w tej branży.

Kupując holding medialny Eurozet od francuskiej Grupy Lagardère, Czech Media Invest stał się właścicielem trzech rozgłośni: Radia Zet, Chillizetu oraz Antyradia. Za cały pakiet zapłacił 73 miliony euro.

Dlaczego czeski koncern przeznacza radio do odsprzedaży?

Sytuacja budzi uzasadnione pytania. Koncern medialny wydaje znaczną kwotę na przejęcie grupy Eurozet, by po kilku miesiącach ponownie wystawić Radio Zet na sprzedaż. Taka strategia może wydawać się nielogiczna — po co w ogóle finalizować transakcję, jeśli zamiar sprzedaży był obecny od początku?

zobacz także:  Kredyt studencki - kto może wziąć, na jakich warunkach można dostać najtańszy kredyt w kraju?

Rzeczywistość jest jednak prostsza, niż mogłoby się wydawać. Radio Zet nie stanowiło priorytetu dla Czech Media Invest. Czeski koncern hurtem wykupił pakiet środkowoeuropejskich mediów z Polski, Czech, Słowacji i Rumunii. Grupa Lagardère sprzedawała te aktywa jako niepodzielną całość, a Eurozet znalazł się w pakiecie niejako przy okazji — został nabyty razem z innymi, bardziej pożądanymi przez kupującego aktywami.

Specyfika transakcji pakietowych na rynku medialnym

Przejęcia pakietowe stanowią typową praktykę na dojrzałych rynkach medialnych. Sprzedający preferuje jedną kompleksową transakcję zamiast rozdrobnienia aktywów pomiędzy wielu kupujących. Dzięki temu proces przebiega szybciej, generuje niższe koszty prawne i ogranicza ryzyko regulacyjne. Nabywca otrzymuje natomiast dostęp do kluczowych dla niego marek, akceptując jednocześnie mniej atrakcyjne składniki transakcji.

W przypadku Czech Media Invest priorytetem były czeskie i słowackie tytuły prasowe oraz rumuńskie stacje radiowe. Polskie Radio Zet — mimo ugruntowanej pozycji rynkowej — nie wpisywało się w długoterminową strategię inwestycyjną koncernu skoncentrowanego na rynkach czeskim i środkowoeuropejskim poza Polską.

Kto może przejąć radiostację?

Dla niewtajemniczonego obserwatora pozycja Radia Zet może budzić niepokój. Skoro czeskiemu koncernowi na nim nie zależy, to być może nie przedstawia ono znaczącej wartości i nie znajdzie się wielu chętnych do odkupu?

Taka interpretacja byłaby jednak błędna. Pod względem popularności Radio Zet pozostaje drugą po RMF FM radiostacją w Polsce. W ubiegłym kwartale jego udział w rynku wyniósł 12,3%, co potwierdza silną pozycję stacji wśród słuchaczy.

zobacz także:  Kantor internetowy czy stacjonarny? Gdzie opłaca się wymieniać walutę?

Komercyjny potencjał stacji i zainteresowanie inwestorów

Liczby potwierdzają atrakcyjność inwestycji. Radio Zet notuje stabilne przychody reklamowe, dysponuje rozpoznawalnym brandem oraz dobrze rozwiniętą siecią dystrybucji cyfrowej. Strumienie przychodów pochodzą nie tylko z tradycyjnej emisji naziemnej, ale również z platform streamingowych i serwisów podcastowych — segmentów rosnących dynamicznie w ostatnich latach.

Toteż chętnych na zakup Radia Zet bynajmniej nie brakuje. Największe zainteresowanie wykazują polskie podmioty z sektora medialnego. „Puls Biznesu” podaje, że w gronie zainteresowanych znajduje się grupa Polsat Zygmunta Solorza. Innymi potencjalnymi nabywcami są kontrolowana przez Skok grupa medialna Fratria — wydawca tygodnika „Sieci” oraz portalu wPolityce.pl — a także Grupa ZPR Media należąca do Zbigniewa Benbenka.

Strategie poszczególnych graczy

Każdy z potencjalnych kupujących reprezentuje odrębną koncepcję wykorzystania przejętego aktywa. Grupa Polsat mogłaby zintegrować Radio Zet z własnym ekosystemem medialnym, tworząc synergię pomiędzy telewizją, radiem i platformami cyfrowymi. Taka konsolidacja obniżyłaby koszty operacyjne i zwiększyła efektywność sprzedaży przestrzeni reklamowej.

Fratria — będąca właścicielem mediów o wyrazistym profilu ideowym — mogłaby nadać Radiu Zet bardziej jednoznaczny kierunek programowy. Z kolei Grupa ZPR Media, posiadająca już portfolio radiowe obejmujące Radio Nowy Świat i Meloradio, zyskałaby skalę pozwalającą na bardziej agresywną politykę cenową wobec reklamodawców oraz lepszą pozycję negocjacyjną przy zakupie praw do treści.

zobacz także:  Ile kosztuje hektar lasu? Czy można kupić las?

Regulacyjne i rynkowe ograniczenia transakcji

Finalizacja sprzedaży nie zależy wyłącznie od woli stron. Każda transakcja w sektorze medialnym w Polsce wymaga zgody Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która bada czy nabywca spełnia wymogi kapitałowe oraz czy przejęcie nie doprowadzi do nadmiernej koncentracji rynku.

Polska ustawa o radiofonii i telewizji zabrania jednocześnie posiadania więcej niż jednej koncesji ogólnokrajowej na radio w formacie informacyjno-muzycznym. W praktyce oznacza to, że jeśli kupujący dysponuje już podobną stacją, musiałby ją odsprzedać lub uzyskać zgodę na zmianę formatu jednej z rozgłośni. Ta okoliczność może skutecznie zawęzić grono finalistów przetargu.

Rola Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Równie istotną rolę odgrywa UOKiK, który analizuje czy transakcja nie ograniczy konkurencji na rynku reklamy radiowej. Urząd bada między innymi czy po połączeniu nowy podmiot nie będzie kontrolował nadmiernie dużego udziału w rynku słuchalności ani przychodu reklamowego. Precedensem były wcześniejsze decyzje UOKiK blokujące fuzje w sektorze medialnym ze względu na zagrożenie monopolizacją lokalnych rynków reklamowych.

Jak rozwinie się sytuacja? Kto wygra w staraniach o przejęcie rozgłośni? Odpowiedź przyniesie najbliższa przyszłość — rynek medialny w Polsce z pewnością nie wypowiedział jeszcze ostatniego słowa w tej sprawie.