niedziela, 26 stycznia 2020
HotMoney

Kary za zaśmiecanie – ile wynoszą i kto może zostać ukarany?

Puszka leżąca na ziemi

Śmieci leżące na na chodnikach i trawnikach nie są widokiem rzadkim, pomimo licznie rozstawionych śmietników. Z nagminnym zaśmiecaniem często można się spotkać także w blokach i budynkach czy nawet w okolicach śmietników. Czy za zaśmiecanie można zostać ukaranym? Jak wyglądają kary w takich sytuacjach?

Czy można zostać ukaranym za zaśmiecanie?

Według przepisów ustawy z kodeksu wykroczeń, a konkretnie z art. 145 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. „kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny albo karze nagany”. Innymi słowy, jest to każde miejsce publiczne, czyli takie, do którego ma dostęp nieograniczona liczna osób (także klatki schodowe, korytarze bloków, windy albo trawniki przed nimi). Bywa że dostęp jest ograniczony, np. domofonem, dla i tak według prawa nadal jest to miejsce publiczne. Nie można za to uznać za miejsce publiczne zamkniętych śmietników. Mimo wszystko z przepisów jasno wynika, że za zaśmiecanie można otrzymać karę.

Ile wynosi kara za zaśmiecanie?

Idą za przepisami wymienionymi w kodeksie wykroczeń, zaśmiecanie może podlegać karze pieniężnej lub karze na zasadzie nagany. W tym pierwszym przypadku, wysokość mandatu w maksymalnym wymiarze może sięgnąć nawet 500 złotych. Minimalna kwota kary to z kolei 50 złotych. Niewiele się o tym mówi, bo takie kary są rzadko nakładane, chyba że zostaniemy złapani na gorącym uczynku przez straż miejską, która ma obowiązek zareagowania. Ponieważ jest to jedynie wykroczenie, nie musi się to skończyć na karze pieniężnej, a jedynie na pouczeniu i naganie.

Kto może ponieść karę za zaśmiecanie?

Karę za zaśmiecanie może ponieść każdy, kto zostanie przyłapany na gorącym uczynku przez odpowiednie służby, jak straż miejska. Jeżeli zauważą oni osobę śmiecącą, mają pełne prawo zareagowania na zdarzenie, co może w najlepszym razie skończyć się nagną, w najgorszym 500-złotowym mandatem.

Co jednak z osobami nagminnie zaśmiecającymi np. klatki schodowe, windy czy okolice budynków mieszkalnych? Gdy sąsiedzi zaśmiecają okolice, ciężko jest udowodnić winę, nawet jeżeli przyłapało się taką osobę na gorącym uczynku. W takim przypadku zapewne konieczne byłoby udowodnienie np. w postaci zdjęć czy filmów, że do danego wykroczenia doszło. Można rzecz jasna spróbować porozmawiać z daną osoba, jeśli się wie kto to, a w razie czego poinformować odpowiednie władze, także administracyjne danego budynku.

Skąd tak wysoka kara za zaśmiecanie?

Odpowiedź na to pytanie jest raczej dosyć oczywista. Każdy z nas chce żyć w czystym otoczeniu, nie musząc się co chwile natykać na stertę odpadków, które często bywają też niebezpieczne dla innych (szklane butelki, chemikalia, składowiska plastiku groźne dla zwierząt itd.). Wysoka kara pieniężna ma być przede wszystkim przestrogą i formą zachęty do tego, by zacząć o środowisko dbać.

Wcześniej kara za zaśmiecanie była śmiesznie niska, wynosiła tylko 50 złotych, co często doprowadzało do tego, że ludzie wyrzucali odpadki gdzie się dało, zazwyczaj do lasów. Wysoka kara pieniężna miała temu zapobiec, choć i obecnie zmagamy się z problemem nielegalnych składowisk odpadów, a w samych miastach niejednokrotnie potykamy się o śmieci leżące na chodnikach. Niewątpliwie w dalszym ciągu kwestia ta podlega nowelizacji i prowadzeniu nowych lepszych rozwiązań. Ważna jest też edukacja, zarówno w kwestii ochrony środowiska, jak i zwykłej kultury osobistej, a to ostatnie zazwyczaj wynosimy z domu.

komentarze 2

  1. mother_earth 2018-11-23 godz. 14:25

    Nie rozumiem dlaczego ludzie w ogóle coś takiego robią, przecież wyrzucenie śmieci do kosza nie boli ani nic nie kosztuje. Nigdy nie pozostawiam po sobie śmieci, to u mnie naturalny odruch, żeby po sobie posprzątać, szkoda, że ne wszyscy go sobie wyrobili.

  2. żenująca sytuacja 2018-11-30 godz. 08:28

    Szkoda tylko, że nigdy nie słyszałam, żeby ktoś taką karę dostał :/ I też nie rozumiem po co ludzie zaśmiecają swoje własne miasto. A potem są tylko narzekania, że brudno, że nikt nie sprząta.

Dodaj Twój komentarz