Chiny są krajem o niezwykle prężnie rozwijającej się gospodarce. Produkty „made in China” są dostępne na całym świecie i bardzo często stanowią poważną konkurencję wobec wyrobów lokalnych przedsiębiorstw i nie tylko. Początkowo chińskie przedmioty wygrywały głównie niską ceną, obecnie zwracają uwagę także ze względu na jakość. Coraz głośniej mówi się o ekspansji chińskich samochodów na rynek europejski.
- Obecne lokalizacje produkcji chińskich marek
- Planowane inwestycje produkcyjne w Europie
- Dostępność chińskich modeli na polskim rynku
Obecne lokalizacje produkcji chińskich marek
W 2010 roku doszło do przejęcia szwedzkiej marki Volvo przez chiński koncern Geely Automobile, który jest azjatyckim partnerem Ford Motor Company. Była to bardzo głośna transakcja, która w pewnej mierze otworzyła chińczykom drogę na europejski rynek motoryzacyjny. W ten sposób europejskie samochody zaczęły być produkowane w Chinach, natomiast chińskie samochody od niedawna są produkowane w Europie. Przejęcie nie ograniczało się wyłącznie do transferu kapitału — wraz z marką Geely przejęło kompletną infrastrukturę przemysłową, centra badawczo-rozwojowe oraz wysoko wykwalifikowane kadry inżynierskie. W 2007 roku Geely Holding Group zakupił 8,2 proc. akcji firmy AB Volvo, która produkuje ciężarówki, maszyny budowlane oraz autobusy. Tym samym zwiększył swoje wpływy na rynku europejskim oraz zyskał dostęp do zaawansowanych technologii wykorzystywanych w segmencie pojazdów użytkowych.
W 2012 roku został oficjalnie otwarty pierwszy zakład montażowy chińskiej marki Great Wall w środkowej Bułgarii, co stanowiło przełomowy krok w budowaniu produkcji poza granicami Azji. Lokalizacja w Bułgarii nie była przypadkowa — kraj ten oferował preferencyjne warunki podatkowe, stosunkowo niskie koszty pracy oraz dostęp do rynku Unii Europejskiej bez barier celnych. Ponadto Geely produkuje swoje SUV-y na Białorusi, wykorzystując tamtejsze możliwości montażowe oraz przychylne regulacje celne w handlu z krajami Europy Wschodniej. Białoruskie zakłady zostały uruchomione jako element szerszej strategii obsługi rynków WNP, gdzie marki zachodnie są mniej konkurencyjne cenowo.
Planowane inwestycje produkcyjne w Europie
Biorąc pod uwagę to, że marka Volvo została przejęta przez chiński koncern, to razem z patentami oraz rozwiązaniami technologicznymi wszedł on w posiadanie fabryk znajdujących się na terenie Europy. Co ciekawe, europejskie Volvo będzie produkowane w Chinach, natomiast chińskie samochody Lynk&Co mają powstawać w Ghent w Belgii. Przedstawiciele chińskiej marki deklarują, że ich praca skupi się na produkcji samochodów hybrydowych oraz elektrycznych, co wpisuje się w restrykcyjne normy emisji spalin obowiązujące w Unii Europejskiej. Fabryka w Belgii została wybrana ze względu na dotychczasowe doświadczenie w produkcji pojazdów premium oraz bliskość strategicznych dostawców komponentów elektrycznych i elektronicznych.
Do takich krajów jak Belgia, Białoruś i Bułgaria ma dołączyć również Polska. Sprawa ta nie została jeszcze jednak potwierdzona oficjalnie, choć spekulacje branżowe wskazują na trwające rozmowy dotyczące lokalizacji przyszłych zakładów. Polska oferuje dobrze wykwalifikowaną siłę roboczą oraz korzystne położenie logistyczne w centrum Europy, co czyni ją atrakcyjną lokalizacją dla tego typu inwestycji. Dodatkowo rozwiniętą sieć dostawców komponentów motoryzacyjnych oraz bliskość dużych rynków zbytu — niemieckiego, czeskiego i słowackiego — wzmacnia przewagę Polski jako potencjalnego miejsca produkcji.
Czynniki decydujące o wyborze lokalizacji
Wybór kraju jako miejsca inwestycji produkcyjnej zależy od kilku istotnych zmiennych. Po pierwsze, dostępność wykwalifikowanych pracowników — w branży motoryzacyjnej kluczowe są umiejętności techniczne oraz doświadczenie w procesach montażowych. Po drugie, stabilność polityczna i przejrzystość przepisów prawnych — koncerny obawiają się zmian legislacyjnych mogących wpłynąć na rentowność zakładu. Po trzecie, infrastruktura transportowa — bliskość portów, autostrad i linii kolejowych obniża koszty logistyki. Polska spełnia te warunki w większym stopniu niż wiele innych krajów regionu, co czyni ją realnym kandydatem do rozbudowy chińskiej obecności przemysłowej w Europie.
Dostępność chińskich modeli na polskim rynku
Choć plany dotyczące produkcji i sprzedaży samochodów chińskich koncernów w Europie są ambitne, to ich realizacja nie jest wcale prosta. Podczas gdy europejskie marki cieszą się ogromnym zaufaniem w Chinach, o czym może świadczyć popularność marki Volkswagen, to mieszkańcy starego kontynentu do samochodów z Chin podchodzą bardzo nieufnie. Niestety, póki co kojarzone są przez nas z tandetą, nie wierzymy w wysoką jakość zastosowanych w nich rozwiązań technologicznych. Być może sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby w Polsce, tak jak w Białorusi, Rosji czy na Ukrainie podatki na używane samochody były tak duże, że nie opłacałoby się nam sprowadzać ich z zachodu. Tymczasem wolimy sprowadzić używane niemieckie auto, niż szukać tanich nowych modeli. Dodatkowo brak znanych serwisów i wieloletniej historii obecności marek chińskich na naszym rynku pogłębia nieufność potencjalnych nabywców.
Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany kupnem samochodu chińskiej marki, to do wyboru ma w Polsce kilka modeli:
- Chery A3
- Landwind CV9
- Gonow Altul
- Brilliance BS4
- Shuanghuan Ceo
Samochody te są dostępne oczywiście na rynku wtórnym, jednak niektóre z nich można było kupić w Polsce jako zupełnie nowe. Bez wątpienia należy podejść do sprawy zakupu tych modeli ostrożnie, zwłaszcza ze względu na trudności z dostępnością części zamiennych oraz brakiem rozwiniętej sieci serwisowej na terenie kraju. Warto również zwrócić uwagę na wyniki testów bezpieczeństwa Euro NCAP, które dla starszych modeli chińskich często wypadają znacznie słabiej niż dla europejskich czy japońskich konkurentów.
Perspektywy wzrostu sprzedaży chińskich marek
Sytuacja może ulec zmianie, jeśli producenci chińscy zdecydują się na rozwój oficjalnej sieci dealerskiej oraz serwisowej w Polsce. Kluczowe będzie również wprowadzenie nowych modeli spełniających wysokie standardy bezpieczeństwa i emisji spalin, a także konkurencyjne pozycjonowanie cenowe wobec popularnych marek azjatyckich takich jak Kia czy Hyundai. Rosnąca popularność pojazdów elektrycznych stwarza dodatkową szansę — chińskie koncerny dysponują zaawansowaną technologią bateryjną oraz bogatym doświadczeniem w produkcji e-aut, co może przekonać bardziej świadomych ekologicznie konsumentów.







