Bezpieczeństwo samochodów zależy od wielu czynników. Kierowcy wybierając auto bardzo często szukają takiego modelu, który będzie wysoko oceniany właśnie pod tym względem. Ale czy producentom samochodów faktycznie zależy na bezpieczeństwie pojazdów? Co jest brane pod uwagę w testach Euro NCAP?
- Europejski program oceny nowych samochodów
- Sprawdzanie systemów ochrony najmłodszych pasażerów
- Skala gwiazdkowa ocen pojazdów
- Reakcja branży motoryzacyjnej na normy bezpieczeństwa
Europejski program oceny nowych samochodów
Euro NCAP to niezależna i niedochodowa organizacja, która zajmuje się oceną bezpieczeństwa pojazdów. Dzięki rozwojowi tej instytucji zwiększyło się bezpieczeństwo samochodów i produkowane są coraz lepsze modele. Jednym z głównych elementów jest test zderzeniowy, który składa się z kilku części:
- zderzenie czołowe z prędkością 64 km/h w barierę odkształcalną
- zderzenie boczne symulujące uderzenie innego pojazdu
- symulacja kolizji z pieszym przy różnych prędkościach
- uderzenie w słup testujące wytrzymałość konstrukcji dachowej
Program przeprowadzany jest w różnych kategoriach: samochody osobowe, minivany, terenowe, pick-upy oraz roadstery. Wyniki testu podawane są w skali 1–5. Im bezpieczniejszy samochód, tym więcej gwiazdek. Pierwszym od powstania organizacji samochodem, który osiągnął pełną ocenę, był Renault Laguna. Producentom aut zależy na tym, żeby ich pojazdy osiągały wysokie noty, dlatego zaczęli oni przywiązywać większą uwagę do konstrukcji chroniącej życie. Testy obejmują także ocenę systemów pasywnych i aktywnych — od poduszek powietrznych po elektroniczne asystenty zapobiegające wypadkom.
Sprawdzanie systemów ochrony najmłodszych pasażerów
Podczas sprawdzania aut przeprowadza się testy bezpieczeństwa dla dzieci z pomocą manekinów, które wzrostem i wagą odpowiadają różnym grupom wiekowym. Dzięki takim analizom można ocenić bezpieczeństwo dzieci podróżujących w fotelikach. W ramach oceny sprawdza się:
- jakość mocowania fotelików systemem Isofix oraz obecność dodatkowych punktów Top Tether
- skuteczność pasów bezpieczeństwa dostosowanych do różnych grup wiekowych
- obecność systemów zapobiegających pozostawieniu dziecka w aucie
- czytelność instrukcji montażu fotelików oraz łatwość ich instalacji
- kompatybilność tylnej kanapy z najczęściej używanymi modelami fotelików
Testy z wykorzystaniem manekinów odpowiadających dzieciom w różnym wieku pozwalają zmierzyć obciążenia działające na ciało podczas nagłego hamowania czy kolizji. Szczegółowe badania obejmują analizę sił działających na głowę, klatkę piersiową i kończyny, co daje pełny obraz skuteczności zabezpieczeń. Protokół uwzględnia także ryzyko obrażeń szyi przy uderzeniu tylnym — problem szczególnie istotny w przypadku młodszych dzieci.
Skala gwiazdkowa ocen pojazdów
5 gwiazdek to maksymalna ocena, jaką może uzyskać samochód. Świadczy ona o wysokim poziomie bezpieczeństwa podczas kolizji. Ocena ta wymaga uzyskania minimum 80% punktów w każdej z czterech kategorii: ochrona dorosłych pasażerów, ochrona dzieci, ochrona pieszych oraz obecność systemów wspomagających. Pojazdy z pięcioma gwiazdkami dysponują zazwyczaj zaawansowanymi rozwiązaniami, takimi jak automatyczne hamowanie awaryjne czy inteligentne poduszki powietrzne dostosowujące siłę wypełnienia do masy pasażera.
4 gwiazdki to również zadowalający wynik. Oznacza on, że samochód jest bezpieczny i możliwe, że są w nim dodatkowe systemy — jak automatyczne hamowanie awaryjne czy ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa — które mają na to wpływ. Pojazdy te spełniają większość współczesnych norm, choć mogą brakować im najbardziej zaawansowanych technologii.
3 gwiazdki to średni poziom bezpieczeństwa, być może z powodu braku dodatkowych zabezpieczeń. Pojazdy z trzema gwiazdkami spełniają podstawowe normy, lecz ich konstrukcja nie oferuje rozwiązań aktywnych, które mogłyby zapobiec wypadkowi lub zmniejszyć jego skutki. W tej kategorii zwykle znajdują się starsze konstrukcje lub modele budżetowe, w których oszczędności dotknęły elektronicznych systemów wspomagania.
2 gwiazdki to przeciętny poziom bezpieczeństwa podczas kolizji, natomiast 1 gwiazdka to wręcz marginalny poziom ochrony — taki wynik wskazuje na poważne braki strukturalne i niedobór nowoczesnych systemów. Producenci bardzo rzadko wprowadzają na europejski rynek pojazdy z tak niską oceną, ponieważ ich sprzedaż praktycznie nie jest możliwa.
Reakcja branży motoryzacyjnej na normy bezpieczeństwa
Producentom coraz bardziej zależy na bezpieczeństwie samochodów. Organizacja Euro NCAP powstała w 1997 roku i właściwie dopiero od tego czasu zaczęto przywiązywać uwagę do bezpieczeństwa. Na początku działalności instytucji okazało się, jak wiele samochodów nie gwarantuje tego ani kierowcom, ani pasażerom, ani tym bardziej pieszym. Niektóre popularne wówczas modele uzyskiwały zaledwie jedną czy dwie gwiazdki, co wywołało presję publiczną na producentów.
Okazuje się jednak, że test testowi nierówny. Amerykanie postanowili przetestować samochody innymi sposobami niż Euro NCAP i okazało się, że pojazdy, które otrzymywały 5 gwiazdek w europejskich analizach, nie wypadły już tak dobrze w procedurach IIHS (Insurance Institute for Highway Safety). Różnice wynikają z odmiennych protokołów — amerykańskie testy kładą większy nacisk na zderzenia pod kątem oraz wytrzymałość dachu. Dodatkowo IIHS wprowadził test małego nakładania czołowego (small overlap), który sprawdza zachowanie pojazdu przy uderzeniu w przeszkodę obejmującą tylko 25% szerokości przodu auta.
Niemniej jednak kierowcy, którzy chcą kupić samochód, zwracają uwagę nie tylko na wyposażenie auta i moc silnika. Coraz częściej dowiadują się o systemy bezpieczeństwa, które zostały zamontowane w samochodzie. Mało tego, dla wielu osób wyniki testów Euro NCAP są decydujące w wyborze auta. Producenci muszą więc stale poprawiać bezpieczeństwo i komfort użytkowania pojazdów, chcąc, by kierowcy byli nimi zainteresowani. Dlatego nowe modele już na etapie projektowania uwzględniają wymagania programu testowego — wzmacnia się strefy zgniotu, wprowadza systemy rozpoznawania pieszych czy montuje reflektory matrycowe dostosowujące strumień światła do ruchu drogowego.
Warto zauważyć, że współczesne normy obejmują także systemy aktywnego bezpieczeństwa — od asystenta utrzymania pasa ruchu po rozpoznawanie znaków drogowych. To dodatkowy nacisk na producentów, którzy muszą inwestować w zaawansowaną elektronikę, a nie tylko w wzmocnienia konstrukcyjne nadwozia. Pojazdy z lat 90. czy początku XXI wieku nie dysponowały takimi rozwiązaniami, dzisiaj zaś stają się one standardem nawet w budżetowych modelach objętych polisą OC. Rozwój technologii sprawił, że konsumenci oczekują coraz więcej — nie tylko poduszek powietrznych, ale także automatycznego hamowania przed przeszkodą, monitorowania martwego pola czy ostrzegania o zmęczeniu kierowcy.







