niedziela, 21 Kwiecień 2019
HotMoney

Ciąg dalszy afery w KNF, protesty i przewrót w Wenezueli… – przegląd 23 stycznia

Uścisk dłoni i pieniądze

Afera w KNF zatacza coraz szersze kręgi i okazuje się, że zamieszany może być w nią również szef NBP – Adam Glapiński. W Wenezueli trwają masowe protesty obywateli i nastąpiła zmiana władzy, tymczasowym prezydentem został lider opozycji – Juan Guaido. Amazon staje się najbardziej wartościową marką świata prześcigając takich konkurentów jak Google czy Apple. Co jeszcze trzeba wiedzieć o ostatnich wydarzeniach z Polski i ze świata?

Ciąg dalszy afery w KNF

Pierwszy raz o aferze w Komisji Nadzoru Finansowego dowiedzieliśmy się w listopadzie 2018 roku. „Gazeta Wyborcza” ujawniła wówczas rozmowę przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego z bankierem Leszkiem Czarneckim. Miała wtedy paść propozycja korupcyjna zapewniająca przychylność KNF i NBP, a także usunięcie z KNF Zdzisława Sokala w zamian za 1% wartości Getin Noble Bank (ok. 40 mln zł). Po opublikowaniu rozmowy Chrzanowski zrezygnował ze stanowiska i został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA. Postawiono mu zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę.

Na początku stycznia przesłuchano (w charakterze świadka) prezesa NBP Adama Glapińskiego. Co ciekawe, Najwyższa Izba Kontroli postanowiła przyjrzeć się działaniom w NBP. Glapiński, podczas konferencji odnośnie kolejnej afery, tym razem dotyczącej olbrzymich zarobków w NBP, zapowiedział, że Marek Chrzanowski, były przewodniczący KNF, opuści niebawem areszt. W tym momencie rozpoczęły się spekulacje, skąd Glapiński ma taką wiedzę.

Tymczasem okazuje się, że Glapiński niejako zamieszany jest w aferę KNF. Media dotarły do informacji, że to właśnie on zainicjował spotkanie Marka Chrzanowskiego z Leszkiem Czarneckim. Póki co, prokuratura nie potwierdza, ani nie zaprzecza tym doniesieniom. Okazuje się jednak, że afera KNF zatacza coraz szersze kręgi, a na jaw wychodzi coraz więcej różnych powiązań.

Zmiana władzy w Wenezueli

Zła sytuacja obywateli Wenezueli trwa już od kilku lat. Po śmierci Hugo Chaveza w 2013 roku prezydentem (nieznaczną przewagą nad rywalem) został jego bliski współpracownik – Nicolas Maduro. Już po kilku miesiącach sprawowania przez niego władzy, pojawiły się antyrządowe protesty związane z pogarszającą się sytuacją w kraju. Rząd prezydenta nie radził sobie z głównymi problemami kraju, wśród których wymienia się przestępczość, korupcję czy rosnącą inflację. W protestach zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych. Obywatele żądali usunięcia ze stanowiska prezydenta Maduro.

W wyborach parlamentarnych w 2015 roku wygrała opozycyjna Koalicja na rzecz Jedności Demokratycznej. Wprowadzono zmiany w prawie pracy, podniesiono wynagrodzenie minimalne, wprowadzono dodatkowe dni wolne od pracy. Wenezuela jednak wpadła w gigantyczny kryzys ekonomiczny, walcząc przy tym z coraz większą przestępczością, ale i brakami leków. To doprowadziło do przeprowadzenia przedterminowych wyborów w maju 2018 roku, jednak zmiana na stanowisku prezydenta nie nastąpiła. Co ważne, w wyborach nie wzięła udziału znaczna część opozycji, a głównych kandydatów pozbawiono praw wyborczych lub ich uwięziono. To sprawiło, że wiele krajów, w tym USA, uznało, że wyniki wyborów w Wenezueli zostały sfałszowane. Na kraj nałożono sankcje.

To doprowadziło do masowych protestów obywateli, podczas których zginęło już kilka osób. Żądają oni zmiany na stanowisku prezydenta. I faktycznie, coś się w Wenezueli zmieniło. Lider opozycji, Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju. Co ważne, uznaje go już coraz więcej państw, w tym USA, Kanada, Brazylia, Argentyna, Peru, czy Paragwaj. Unia Europejska również wzywa do wysłuchania głosów obywateli i przeprowadzenia wolnych i wiarygodnych wyborów. Prezydent Maduro nie zamierza jednak łatwo odpuścić. Panuje teraz pewnego rodzaju dwugłos. Donald Trump uznał Guaido za prezydenta, Maduro natomiast ogłosił zawieszenie stosunków dyplomatycznych z USA i nakazał amerykańskim ambasadorom opuszczenie kraju. Czy w Wenezueli zapanuje w końcu spokój i władza zostanie ostatecznie przejęta, okaże się w najbliższych dniach.

Amazon najbardziej dochodową marką świata

Amazon zdeklasował konkurentów i został uznany przez brytyjską firmę doradczą Brand Finance za najbardziej wartościową markę świata. Szacuje się, że Amazon wart jest blisko 190 mld dolarów. Czołówka tego zestawienia jednak nie zaskakuje. Zaraz za Amazonem są takie marki jak: Apple, Google, Microsoft, Samsung, AT&T, Facebook, ICBC, Verizon i China Construction Bank. Nieco inaczej wygląda natomiast zestawienie najsilniejszych światowych marek. Liderem jest Ferrari. W pierwszej dziesiątce znajdują się jeszcze: Deloitte, McDonald’s, Intel, Rolex, Neutrogena czy Coca Cola.

1 komentarz

  1. Paloma 2019-01-28 godz. 14:42

    W Wenezueli już od wielu lat nie jest za ciekawie, źle już było za Chaveza, ale teraz jest już dramat. Coraz więcej osób ginie w zamieszkach.

Dodaj Twój komentarz