Bezpłatne leki na receptę dla przyszłych matek
Dziennikarze gazety „Fakt” dotarli do projektu ustawy, która ma wprowadzić nowy rządowy program, określany jako „Ciąża plus”. Jego głównym założeniem jest zapewnienie kobietom w ciąży bezpłatnego dostępu do leków na receptę, które przepiszą im ginekolodzy, lekarze rodzinni lub inni specjaliści.
Czy mowa tu o wszystkich lekach, których może potrzebować z różnych powodów kobieta w ciąży? Nieoficjalnie mówi się, że ma zostać stworzona lista środków, które są najczęściej przepisywane ciężarnym, jednak znajdą się na niej wyłącznie preparaty dostępne na receptę. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe będzie skoncentrowanie środków publicznych na najważniejszych potrzebach medycznych przyszłych matek.
Kiedy ruszy program i kto będzie objęty wsparciem
Prawdopodobnie program wystartuje w przyszłym roku, projekt ustawy jest już gotowy, a w zeszły czwartek rozpatrywane były jego założenia przez Komitet Społeczny Rady Ministrów. Czas jaki będzie przeznaczony na stworzenie listy leków przez Ministerstwo Zdrowia to 4 miesiące. Na pomoc będą mogły liczyć wszystkie kobiety, także te, które zaszły w ciąże w wyniku in vitro, i to od momentu poczęcia — wykluczając jakiekolwiek dyskryminacyjne kryteria przy dostępie do świadczeń.
Szacowane koszty rządowego wsparcia
Według wstępnych szacunków, nowy program rządu ma kosztować budżet państwa około 20 milionów złotych rocznie. Można się domyślać, że to kolejny krok, który ma zachęcić młodych ludzi do posiadania dzieci. Nie da się ukryć, że zmiany demograficzne nie napawają optymizmem — ciągle zwiększa się odsetek osób starszych i przewiduje się, że w 2050 roku będą oni stanowili już niemal 1/3 społeczeństwa.
Kwota 20 milionów złotych została wyliczona na podstawie przewidywanej liczby beneficjentek oraz średniego kosztu refundowanych leków w okresie ciąży. Jest to relatywnie niewielkie obciążenie finansów publicznych w porównaniu z innymi programami społecznymi, ale może przyczynić się do realnej poprawy zdrowia matek i dzieci, co przekłada się na oszczędności w leczeniu powikłań ciążowych.







