Lokaty bankowe tracą na atrakcyjności — ich oprocentowanie w wielu instytucjach oscyluje obecnie wokół poziomu ledwie pokrywającego inflację. W tej sytuacji coraz więcej osób poszukuje alternatywnych możliwości ulokowania wolnych środków. Jednym z rozwiązań, które zyskuje na popularności, są dłużne papiery wartościowe emitowane przez Skarb Państwa. Pozwalają one nie tylko zabezpieczyć kapitał, ale także osiągnąć zysk na poziomie porównywalnym — lub nieznacznie wyższym — niż tradycyjne produkty oszczędnościowe oferowane przez banki.
- Dłużne papiery wartościowe Skarbu Państwa
- Rekordowa sprzedaż w pierwszych miesiącach 2018
- Serie obligacji wybierane przez inwestorów
- Przyczyny odpływu kapitału z lokat
Dłużne papiery wartościowe Skarbu Państwa
Według definicji, obligacje skarbowe to dłużne papiery wartościowe emitowane przez rząd. Stanowią one przedmiot obrotu na światowych rynkach finansowych oraz są dostępne dla inwestorów indywidualnych za pośrednictwem portalu Ministerstwa Finansów lub banków współpracujących z emitentem. Mechanizm ich działania opiera się na zasadzie pożyczki: Minister Finansów przyjmuje od nabywcy określoną kwotę i zobowiązuje się do jej zwrotu w ustalonym terminie wraz z odsetkami. Zobowiązanie to jest zabezpieczone majątkiem Skarbu Państwa, co sprawia, że ryzyko niewypłacalności emitenta uznawane jest za znikome w porównaniu do produktów oferowanych przez podmioty prywatne.
W praktyce nabywca wie z góry, jaką stopę zwrotu otrzyma i w którym dniu kapitał zostanie zwrócony na rachunek. W przeciwieństwie do wielu rachunków oszczędnościowych prowadzonych przez banki komercyjne, obligacje nie wiążą się z dodatkowymi opłatami manipulacyjnymi ani prowizjami. Odsetki naliczane są według stałego lub zmiennego harmonogramu — zależnie od serii — i przekazywane są wprost na rachunek wskazany przez właściciela.
Rekordowa sprzedaż w pierwszych miesiącach 2018
W ciągu pierwszych kilku miesięcy 2018 roku wartość emisji papierów skarbowych dedykowanych klientom detalicznym przekroczyła sumę zanotowaną w całym poprzednim roku. Dane Ministerstwa Finansów wskazują, że od stycznia do początku drugiego kwartału Polacy nabyli obligacje o wartości ponad 6 miliardów złotych. Dla porównania: w 2017 roku roczna sprzedaż wyniosła nieco ponad 5 miliardów złotych.
Taki skok świadczy o rosnącym zaufaniu do tego instrumentu oraz o systematycznym odpływie kapitału z tradycyjnych produktów bankowych. W tym samym okresie wolumeny zgromadzonych środków na lokatach terminowych spadły o około 15 procent w ujęciu rocznym. Analitycy wskazują, że zjawisko to wynika przede wszystkim z coraz większej świadomości ekonomicznej osób indywidualnych — klienci coraz dokładniej porównują warunki dostępnych produktów oszczędnościowych i wybierają te, które gwarantują przejrzystość kosztów i stabilność oprocentowania.
Serie obligacji wybierane przez inwestorów
Polacy wybierają obligacje, w które można zainwestować na stosunkowo krótki horyzont czasowy. Największym zainteresowaniem cieszą się serie trzymiesięczne oraz dwuletnie. Te ostatnie oferują oprocentowanie na poziomie 2,1 procent w skali roku, co plasuje je nieznacznie powyżej średniej dla lokat terminowych o zbliżonym okresie osadzenia kapitału. Serie krótkoterminowe z kolei charakteryzują się niższym oprocentowaniem (około 1,5–1,6 procent rocznie), ale zapewniają większą płynność — po upływie trzech miesięcy środki wracają na rachunek posiadacza bez konieczności wcześniejszego zrywania umowy i ponoszenia kar.
Struktura preferencji wyraźnie pokazuje, że inwestorzy detaliczni cenią elastyczność bardziej niż maksymalizację stopy zwrotu. W praktyce oznacza to, że nawet niewielka różnica w oprocentowaniu nie skłoni większości osób do zamrożenia kapitału na okres kilku lat, jeśli istnieje ryzyko utraty płynności finansowej. Dlatego instrumenty dwuletnie stanowią swoisty kompromis między akceptowalnym horyzontem czasowym a satysfakcjonującym poziomem odsetek.
Obligacje rodzinne — długoterminowy instrument oszczędnościowy
Na rynku dostępne są również obligacje rodzinne, skierowane do osób pobierających świadczenie w ramach programu 500+. Rodzice mogą nabyć takie papiery wartościowe w kwocie nieprzekraczającej miesięcznej wysokości otrzymywanego wsparcia. Odsetki naliczane są kwartalnie i kapitalizowane, co w długim okresie daje efekt procentu składanego. Są to jednak produkty długoterminowe — emisje sześcio- lub dwunastoletnie — co odstrasza część osób preferujących dostęp do gotówki w krótszym horyzoncie czasowym.
Mimo gwarancji Skarbu Państwa i atrakcyjnego mechanizmu kapitalizacji, zainteresowanie tą serią pozostaje umiarkowane ze względu na blokadę środków przez wiele lat. Rodzice obawiają się, że w przypadku nieprzewidzianych wydatków (na przykład związanych ze zdrowiem dziecka lub remontem mieszkania) nie będą mogli wycofać zgromadzonego kapitału bez utraty części narosłych odsetek. W efekcie większość osób poszukujących możliwości inwestycji skupia się na instrumentach o krótszym lub średnim terminie zapadalności.
Przyczyny odpływu kapitału z lokat
Głównym powodem przenoszenia kapitału z lokat bankowych do obligacji skarbowych jest systematyczne obniżanie oprocentowania przez instytucje finansowe. W wielu bankach najlepsze oferty dla nowych klientów oscylują obecnie wokół 2,0–2,2 procent w skali roku — przy wymaganych depozytach rzędu 10–20 tysięcy złotych i dodatkowych warunkach (np. aktywne korzystanie z karty debetowej, założenie konta bieżącego, zgoda na kontakt marketingowy).
W praktyce realne oprocentowanie — po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki wynoszącego 19 procent) — nieznacznie przekracza stopę inflacji, która w pierwszej połowie 2018 roku wynosiła średnio 1,7 procent. Oznacza to, że siła nabywcza zgromadzonych środków wzrasta w tempie ledwie zauważalnym, a w niektórych przypadkach — przy wyższej inflacji — kapitał może nawet realnie tracić na wartości pomimo formalnego zysku.
Problem automatycznej prolongaty lokat
Dodatkowo banki coraz częściej ograniczają możliwość prolongaty lokat na dotychczasowych warunkach. Po zakończeniu okresu osadzenia środków depozyt jest automatycznie odnawiany, ale według aktualnej (zazwyczaj gorszej) stawki obowiązującej w danej instytucji. Klienci, którzy kilka lat temu korzystali z ofert o oprocentowaniu 3,5–4,0 procent rocznie, obecnie — po odnowieniu umowy — otrzymują maksymalnie 1,8–2,0 procent.
Taka sytuacja skłania posiadaczy kapitału do poszukiwania stabilniejszych instrumentów o przejrzystych i niezmiennych zasadach naliczania odsetek — a obligacje skarbowe spełniają te wymagania w większym stopniu niż produkty oferowane przez sektor bankowy. W przypadku obligacji warunki emisji są znane z góry i nie podlegają jednostronnej zmianie przez emitenta, co eliminuje ryzyko nagłego obniżenia oprocentowania w trakcie trwania inwestycji. Dla osób planujących długoterminowe oszczędności jest to argument decydujący o wyborze tego instrumentu zamiast tradycyjnej lokaty.







