poniedziałek, 16 Wrzesień 2019
HotMoney

Opłata dworcowa – czym jest, kogo dotyczy?

Pędzący pociąg

Kilka miesięcy temu pojawiła się propozycja wprowadzenia opłaty dworcowej. Za co? Za korzystanie z dworców PKP. Choć brzmi to absurdalnie, niewykluczone że coś takiego stanie się częścią składową biletu, a co za tym idzie, podwyższy jego cenę. Czym jest konkretnie opłata dworcowa i czego tak naprawdę dotyczy?

Opłata dworcowa – czym jest?

Opłata dworcowa ma być narzucona przez Polskie Koleje Państwowe. Okazuje się, że te mają do tego pełne prawo. Opłata ta pobierana będzie za prawo do korzystania z dworców. Mowa tu o holach, poczekalniach czy ciągach komunikacyjnych.

Kogo dotyczy opłata dworcowa?

Opłata dworcowa ma być pobierana od przewoźników i już wiadomo, że nie będzie ona niska. Jej wysokość zależna będzie m.in. od wielkości dworca czy liczby przystanków na trasie. Nie bez znaczenia będzie również fakt, czy dany przewoźnik realizuje kursy regionalne czy dalekobieżne.

Mimo obciążenia tymi kosztami przewoźników, nikt nie ma wątpliwości, że tak naprawdę opłata dworcowa zostanie przerzucona na pasażerów. Linie kolejowe z pewnością doliczą te koszty do biletów, które już i tak do najtańszych nie należą. Może to też odbić się negatywnie na liczbie wykonywanych połączeń.

Opłata dworcowa – po co?

Według PKP, pobierana opłata dworcowa pozwoli na lepsze świadczenie usług. Chodzi o remonty dworców, dbanie o czystość, zapewnianie bezpieczeństwa itp. Pytanie tylko, czy jest to odpowiedni moment, żeby taką dodatkową opłatę wprowadzać. Wiadomo, że i tak koszty poniosą pasażerowie, a nie jest to najlepszy czas dla polskich kolei. Przez obecne remonty torów pociągami jeździ coraz mniej osób. Wszystko przez wydłużony czas podróży lub nawet konieczność przesiadek na konkretnych trasach, np. w podstawiony autobus. Podwyższenie cen biletów lub zmniejszenie liczby połączeń przez wprowadzenie opłaty dworcowej może być aktualnie gwoździem do trumny PKP, ale sprawa wydaje się już być przesądzona.

Reakcje na wprowadzenie opłaty dworcowej

Opłata dworcowa budzi wśród przewoźników wiele kontrowersji Niektórzy twierdzą, że jest to przerzucanie kosztów złego zarządzania dworcami na pasażerów. To może negatywnie się odbić na zainteresowaniu podróżami koleją.

Zdania przewoźników są jednak podzielone. Niektórzy uważają, że opłata dworcowa jest słuszna, ponieważ może przyczynić się do lepszej dbałości o dworce, na czym zyskają zarówno przewoźnicy, jak i pasażerowie. Inni uważają, że nie można obarczać nikogo opłatą dworcową, a dostęp do korzystania z infrastruktury dworców powinien być bezpłatny. Pojawia się też wątek lokali, które są wynajmowane od PKP na popularne sklepy, kioski i kawiarnie. Skoro przewoźnicy mają dopłacać do korzystania z dworców, powinni mieć też udział w zyskach, które generują te lokale komercyjne. Niektórzy podnoszą także argument, że obecnie zmieniło się korzystanie z dworców. Kiedyś faktycznie pasażerowie spędzali długie godziny np. w poczekalniach. Obecnie, dzięki dużej liczbie połączeń, nie ma już takiej potrzeby i często bywa, że pasażerowie pojawiają się dopiero na chwilę przed odjazdem pociągu.

komentarze 3

  1. trainer 2018-11-19 godz. 11:52

    To chyba jasne, że opłatę dworcową zapłacą pasażerowie… Zawsze wszelkie koszty ponoszą w Polsce ci, którzy niczemu nie są winni.

  2. Kolejarz 2018-11-19 godz. 12:58

    Bilety kolejowe w tej chwili nie należą do najtańszych, a przez takie opłaty jeszcze wzrosną… A potem się dziwić, że ludzie wolą jeździć samochodami.

  3. ja już nie wierzę 2018-12-12 godz. 09:01

    W sumie mnie to trochę nie dziwi. W końcu za coś te dworce muszą być utrzymywane, a przecież na wszystko od miasta wiecznie brakuje pieniędzy…

Dodaj Twój komentarz